Zakwas z buraków

Zakwas z buraków

Zakwas z buraków

Zakwas znakomity  do picia głównie jesienią i zimą a także  pomocny  przy gotowaniu barszczu wigilijnego dla wzmocnienia walorów smakowych.

Zakwas z buraków
Zakwas z burakówPrzepisów na zakwasy buraczane jest mnogo w internecie, są różne metody,proporcje,dodatki. Każdemu też wychodzi zakwas inaczej,każdy ma swoje własne doświadczenia i wskazówki, każdy zlewa też swój zakwas w różnym przedziale czasowym, wszystko tak naprawdę zależy od tego jakich buraków użyjemy, jakiej ilości wody, przypraw ,oraz ile dni zakwaszamy nasz zakwas .
buraki na zakwas

                         Buraki jakie wybrać, jak je myć by usunąć z nich pestycydy?
DSC01708 Najlepiej wybierać buraki z ekologicznych upraw, a jeśli ze zwykłej to należy usunąć z nich pestycydy.
Jak wiadomo warzywa i owoce z upraw rolnych nie ekologicznych są opryskiwane różnymi związkami chemicznymi, obecnie tak przystosowanymi dla wygody rolników aby deszcze i złe warunki atmosferyczne nie zmyły oprysków z powierzchni warzyw i owoców, są więc głęboko osadzone w skórce. Pestycydy znajdujące się w takich warzywach i owocach to nic innego jak szkodliwe toksyczne chemikalia które nie zmyje zwykła woda z kranu.

Oto jak w domu samemu  usunąć pestycydy z powierzchni warzyw i owoców z upraw nie ekologicznych:
Krok 1. Usunięcie szkodliwych bakterii (E.Coli, Listeria, Salmonella itp.). Płuczemy warzywa i owoce najpierw w wodzie o odczynie kwaśnym przez 2-3 minuty. Na 1 litr wody dodaj ok. pół szklanki  zwykłego octu albo 2-3 łyżki kwasku cytrynowego.
Krok 2. Usunięcie pestycydów. Po wyjęciu warzyw z wody kwaśnej płuczemy je w wodzie o odczynie zasadowym przez kolejne 2-3 minuty. Na 1 litr wody dodaj 1 czubatą łyżkę sody kuchennej.
Kolejność jest bardzo ważna. Najpierw woda kwaśna później woda zasadowa. Proste i podobno bardzo skuteczne choć nie na wszystkie pestycydy, niektóre są niesamowicie trudne do usunięcia.
Woda po płukaniu warzyw zmieni tym razem swój wygląd: w zależności od użytych do oprysku substancji stanie się mętna lub przybierze odcień żółtawy, na powierzchni często pokaże się tłustawy film.
Krok 3. Opłukujemy warzywa w czystej wodzie. Cały proces oczyszczania zrobimy w 5 min, w dwóch komorach zlewu lub dwóch miskach. Warto tak zawsze oczyszczać kupowane warzywa i owoce z toksycznych oprysków.

                                   W czym robić zakwas oraz jak wygląda jego proces fermentacji?
Zakwas z burakówNajlepiej zakwas robić w dużym naczyniu tzw. kamionce  ( zdjęcie u góry, kamionka 5l).  Może to być też bardzo duży szklany słój.  Oba do kupienia w sklepach gospodarczych.Naczynie do zakwaszania powinno być czyste i dodatkowo wyparzone gorącą wodą aby nie narażać zakwasu na powstawanie pleśni. ( Ja zawsze wyparzam  wrzątkiem)
Warto zrobić więcej zakwasu ponieważ  może on spokojnie stać w lodówce ponad miesiąc i nic mu się nie stanie, a ponieważ zakwas z buraków jest bardzo zdrowy dla naszego organizmu warto pić 1 szklaneczkę zakwasu dziennie lub kilka razy w tygodniu.

                                                  Proces kiszenia w moim zakwasie:
W drugim dniu po nastawieniu mój zakwas zaczyna już pracować i pojawia się widoczna pianka, która początkowo wzrasta  a następnie maleje i znika. Jest to  proces fermentacji. U mnie pianka była tylko przez drugi oraz trzeci dzień , następnie zniknęła całkowicie. 
proces fermentacji zakwasuNie powinno być pleśni na zakwasie, jeśli do tego dojdzie zakwas jest niewskazany do picia ponieważ pleśń jak wiadomo jest bardzo niezdrowa dla organizmu. Przyczyn ku temu może być bardzo dużo, najczęstsze to: brudne nie wyparzone naczynie, chleb razowy(jeśli używamy do zakwasu) z chemią/polepszaczami,zbyt mocno zakręcona pokrywka, zbyt gruba nie oddychająca ściereczka zakrywająca naczynie,zła temperatura -za zimno dla zakwasu,nie mieszanie zakwasu co powoduje że pływający chleb jest na powierzchni i nie zakrywa go zakwas, pojawia się na nim pleśń, brudna drewniana łyżka do mieszania . 
zakwas z buraków Osobiście nigdy nie miałam pleśni na swoim zakwasie więc nie miałam tego dylematu.Jednak wiem że gdyby zakwas zaczął mi pleśnieć (co niektórym się zdarza)wylałabym go i nie kontynuowała dalszej fermentacji. Zakwas zakrywamy oddychającą gazą (do kupienia w aptece)
DSC01715
Zakwas z buraków

Zakwas z buraków

ZAKWAS Z BURAKÓW PRZEPIS:  Na kamionkę 5 l. Proces kiszenia 5 całych dni.
1,5 kg czerwonych buraków/ lub na sztuki ok.  10 średnich
4 litry przegotowanej ciepłej wody lub czystej butelkowej/filtrowanej
4 płaskie łyżki soli (1 łyżka na 1 litr wody, dla tych co nie lubią zbyt słonego wystarczy 0.5 łyżki na 1 litr)
1 cała główka czosnku
przyprawy: wg mnie konieczne bo zakwas jest wtedy pyszny do picia:
5 listków laurowych, 8 ziaren pieprzu , 8 ziaren ziela angielskiego, 1 łyżka majeranku
WYKONANIE:
Buraki oczyszczone obieramy i kroimy w grubsze plastry lub kostkę
Czosnek kiedy jest w łupince miażdżymy nożem aby łatwiej odchodziła skórka ale także dlatego iż ,w ten sposób wartości odżywcze zawarte w czosnku zostają wydobyte. Nie kroimy już zmiażdżonego czosnku tylko wrzucamy całe ząbki.
Pokrojone buraki wkładamy do kamionki , dodajemy przyprawy oraz czosnek.
Zalewamy całość przegotowaną letnią oraz posoloną już wodą.
Przykrywamy naczynie najlepiej gazą lub czystą tetrową pieluszką ( zakwas musi oddychać)
Odstawiamy w najcieplejsze miejsce w domu ponieważ zakwas lubi ciepło i w takich warunkach powinien być zakwaszany.
Zakwas mieszamy codziennie czystą łyżką. ( ja mieszam codziennie rano)
Po 5 dniach zakwas jest gotowy do przecedzenia oraz rozlania w czyste wyparzone butelki..
Kwas powinien być klarowny i rubinowoczerwony, pachnący przyprawami i czosnkiem.
W szczelnie zakorkowanych butelkach i w chłodnym miejscu (lodówka) możemy przechowywać go ponad miesiąc czasu.
Na wierzch możemy też wlać trochę oliwy extra virgin, kwas będzie jak świeży ale nie jest to konieczne.
Zakwas z buraków
Zakwas z buraków
buraki

Kwas najlepiej pić jesienią i zimą ponieważ stanowi on nieprawdopodobną bombę witaminy C.Bardzo dobry jest też kwas z selera. Robi się go tak samo tylko bez czosnku.

DLACZEGO WARTO PIC KWAS BURACZANY?

Zakwas z buraków jest dobry przy anemii, zgadze, zaparciach, depresji, nadciśnieniu; zapobiega zakrzepom krwi, przeciwdziała rozwojowi bakterii, wspomaga pracę wątroby i nerek.
Czerwone buraki są prawdziwą skarbnicą witamin, minerałów i błonnika pokarmowego. Zawierają witaminę A, C, B1, a także sole mineralne: potas, wapń, magnez, żelazo, mangan, kobalt i rzadkie pierwiastki śladowe: lit, stront, rubid. Kobalt jest minerałem niezbędnym w procesie tworzenia czerwonych krwinek. Dlatego sok z czerwonych buraków jest zalecany w leczeniu niedokrwistości i anemii.
Buraki zawierają też bardzo dużo kwasu foliowego bardzo potrzebnego kobietom w okresie ciąży jak również na długo przed planowaniem zajścia w ciążę. Regularne picie 1 małej szklanki dziennie zaspokaja zapotrzebowanie na ten pierwiastek.
Buraki zwiększają naszą kondycję fizyczną  i wydolność organizmu, mamy więcej energii oraz siły. Pomagają na prawidłowe krążenie krwi.
Wieloletnie badania przypisują burakom działanie przeciwrakowe.Zmniejszają ryzyko zachorowania na raka. Aby jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem można stosować kuracje buraczane. Polegają one na piciu soku z buraków przez 6-8 tygodni. Taką kurację przeprowadzamy dwa razy w roku. 
DSC01947
DO CZEGO JESZCZE UŻYWAMY  KWAS BURACZANY OPRÓCZ PICIA ?
Oczywiście do zrobienia prawdziwego domowego barszczu czerwonego głównie w okresie Świat Bożego Narodzenia, kiedy to chyba każdy przygotowuje ta potrawę na Wigilijny stół.
Barszczyk czerwony z krokietem, z uszkami, z pierogami…..Najpyszniejszy jest zrobiony właśnie na zakwasie buraczanym.  Zakwas jest podstawą do zrobienia każdego typu barszczyku( barszcz czysty, barszcz ukraiński, zupa burakowa)
Mimo ze okres kiszenia zajmuje kilka dni , to tak naprawdę cały proces tworzenia jest niezmiernie łatwy i prosty. Słój/kamionka z zakwasem stoi w ciepłym miejscu i sam pracuje…
Aby przyrządzić barszcz z prawdziwego zdarzenia, bez sztucznych dodatków i ulepszaczy ze sklepowych półek należy już około tygodnia wcześniej nastawić “zakwas buraczany”
Zakwas z buraków
                              Smacznego i na zdrowie każdemu kto pije zakwas!




Print Friendly

About Gosia Drohomirecka

Mam na imię Gosia Kamila i mam 35 lat, mieszkam w Północnej Jutlandii w Danii i prowadzę blog o nazwie” Pani Kucharka”. Na moim blogu znajdziecie przepisy kuchni polskiej, kuchni wegetariańskiej, kuchni zdrowej typu light. Oprócz przepisów kulinarnych na blogu znajdziecie również wpisy z ciekawych miejsc w Danii , ciekawostek związanych z tym krajem i ludzi żyjących tutaj (patrz – kategoria „Moja Skandynawia” ) oraz pomysły na dekoracje dla domu i ogrodu. Najczęściej robię najróżniejsze sałatki, które uwielbiam oraz eksperymentuję z koktajlami i napojami na gorąco. Do moich ulubionych kuchni należą: włoska, azjatycka oraz libańska. Do moich ulubionych napojów zaliczam kawę z mlekiem. Do moich ulubionych deserów zaliczam wszystkie najzwyklejsze i najprostsze ciasta. Na blogu znajdziecie zatem przepisy na ciasta proste i nie skomplikowane. Czego nie lubię? – długiego stania w kuchni, pracochłonnych potraw które zabierają zbyt wiele czasu. Co lubię? – gotować jesienią i zimą oraz pracować i odpoczywać w ogrodzie latem. Prywatnie jestem też mamą wspaniałego synka -Viggo Stellan który obecnie ma 7 lat :-) Zapraszam do skorzystania z moich przepisów lub chociaż zaczerpnięcia inspiracji dla Waszych kulinarnych przygód. Gosia – Kamila vel Pani Kucharka

208 Responses to Zakwas z buraków

  1. Anna says:

    Robiłam wszystko wg przepisu, ale niestety- dnia trzeiego zakwas opanowała powłoka pleśni…

  2. Ada says:

    Czy można używać soli himalajskiej????

  3. Daga says:

    Witam, a co z buraczkami oprócz do barszczu?

  4. Wanda says:

    Juz od kilku lat robie ten przepyszny napoj z Pani przepisu.
    Moje juz bardzo dorosle dzieci go uwielbiaja i pytaja dlaczego nie pic tego caly rok.
    Mieszkamy w Canadzie,mamy ciagle swieze warzywa i owoce.
    Bardzo dziekuje za ten przepis.Piekne zdjecia,wszystko to wyglata tak apetycznie ze przyslowiowa slinka leci.
    Pozdrawiam,wszystkiego dobrego.

    • Witam, dziękuje za przemiłą wiadomość oraz cieszę się że zakwas się udaje i domownicy lubią go pić. ja także uwielbiam pić kwas z buraków, życzę dużo zdrówka dla wszystkich i pozdrawiam już wiosennie

  5. Krysia says:

    Próbuję znaleźć informacji o biłam nalocie który pojawia się na zakwasie. Już kolejny raz mi się to dzieje. W niektórzy piszą, że to jest pleśń i należy wylać taki zakwas. Trafiłam też na informację, że jest to normalne i nieszkodliwe. Proszę o pomoc bo nie wiem co mam na ten tematy myśleć. Mogę też wysłać zdjęcie jak to wygląda.

    • Moja teoria jest rowniez taka ze bialy korzuch na zakwasie to jest nic dobrego, mialam tak raz i wyrzucilam zakwas. Ja wole nie ryzykowac z takimi rzeczami i nikt mnie nie przekona ze to jest wporzadku, dla mnie taka biala powloka na zakwasie jest plesnia. Oczywiscie wybor ostateczny nalezy do Pani, bo tak jak Pani zauwazyla opinii w necie na temat tego jest sporo, ja tylko napisalam jak uwazam osobiscie odnosnie tego. Pozdrawiam serdecznie

  6. robertdev says:

    Robię kwas po raz 4. Za pierwszym razem – słoik 1,5 litrowy, na próbę – wyszedł cudowny). Następne nastawiłem już w szklanym, 5-litrowym słoju i nadal jest wszystko ok. ale wychodzi gazowany. Po zlaniu do szklanych butelek i wstawieniu do lodówki dalej „pracuje”. Po wyjęciu z lodówki „gazuje”, tak jakby fermentacja nie zatrzymywała się w lodówce. Smak ten sam ale te bąbelki trochę mnie wkurzają… Co na to poradzić??

  7. zbyszp says:

    Napiszę kilka słów, bo to Pani natchnęła mnie, żeby zrobić zakwas z selera i za to dziękuje. Wracając do początku. Zakwas z buraków robiłem w 1700ml słoju: 3 buraczki (kostka), szczypta soli, 2 liście laurowe, 3 ząbki czosnku i kilka ziaren ziela i pieprzu. Stawiam słoik w ciemnym i ciepłym miejscu (pomieszczenie na szczotki, słoiki i inne gadżety gdzie temperatura oscyluje w granicach 20-23 st.C). Piana na drugi dzień po nastawieniu, 4-5 dni i zlewam przez płatki do demakijażu umieszczone w lejku 😉 ok. 1l zakwasu. Wariant 1: z pozostałych buraków robię barszcz tzw. ukraiński – trzeba dodać chociaż jednego świeżego, żeby „złapało” wyraźniejszy kolor. Wariant 2 (próbowałem i polecam): zalać ponownie wodą ze szczyptą soli + 2 ząbki czosnku i odstawić na tydzień. Wynik – delikatniejszy w smaku i kolorze, ale równie dobry (ten akurat mojej żonie smakował bardziej).
    Po udanych kwaszeniach zabrałem się za selera. Moim (chociaż nie tylko) zdaniem rewelacja. W słoik wrzuciłem „pokostkowane” 2 selery (zajmowały ok. 1/2 słoika) i pozostałe przyprawy jak w przypadku buraczków łącznie z czosnkiem. Jako, że seler pływał początkowo na wierzchu przykryłem mniejszą pokrywką, żeby nie złapał pleśni. Tego samego dnia zaczęło się pienić, po czterech dniach zakwas był gotowy. Wygląd jak woda z jeziora, ale smak rewelacja. Drugie zalanie nie zdało egzaminu. Myślę, że byłby świetnym dodatkiem do białego barszczu, żurku, grzybowej, itd. Naprawdę dziwię się ludziom, którzy szukają lekarstw i sposobów na wszelkie choroby, dolegliwości i zdrowe żywienie w zachodniej kuchni (pestki z awokado, jagody goi, oliwa z oliwek i inne drogie wynalazki). Nasze tradycje kulinarne są tak bogate, że z pewnością większość z gospodyń podając na uroczystości rodzinnej sałatkę polaną oliwą nie wie, że nasz lokalny olej ma 10 razy więcej Omega 3 i jest co najmniej 3 razy tańszy. Pozdrawiam i życzę smacznego.

    • Gosia Kamila says:

      Witam serdecznie, świetny wpis, dziękuje bardzo. Napewno skorzystam z przepisu na zakwas z selera bo też siedzi mi to w głowie aby wypróbować. Zakwas z buraków robię często do picia, rewelacja. Pozdrawiam wiosennie !

      • zbyszp says:

        Szczerze mówiąc, to seler zawsze traktowałem po macoszemu, 1/2 do rosołu, a reszta doczekała (albo nie) na kolejny wywar. Żona dodawała do ryby po grecku i na tym koniec. W poprzednim wpisie nie napisałem, ale codziennie zakwasy był mieszane.
        P.S.Nie róbcie tylko tego błędu co ja. Wstawiłem zakwas (kwas) w selera do lodówki w butelce po mleku. Żonka robiąc remanent w lodówce ostatnią szklankę w tej butelce wzięła za popsute mleko. Nastawiłem kolejny 😉

        • Gosia Kamila says:

          No faktycznie zakończenie w butelce po mleku bylo nieco śmieszne, czytając. Ja dodaje jeszcze bardzo często seler zwykly oraz naciowy do soków jak robię świeże w sokowirówce, z dodatkiem selera naprawdę soki smakują pysznie

  8. Sylwia says:

    Witam,
    mam pytanie jeśli zakwas po 6 dniach kiszenia wyjdzie bardzo gęsty (konsystencja przypominająca kisiel) smak ok, czy nadaje się do picia?. Dzień wcześniej czyli 5 dnia sprawdzałam zakwas i nie był taki gęsty.

    • Gosia Kamila says:

      Nigdy nie miałam takiego przypadku, zakwas powinien być konsystencji płynnej jak woda. Nie mam pojęcia co spowodowało że jest jak kisiel,może zbyt dużo buraków do ilości wody. Raczej pić zakwas gęsty jak kisiel to trochę nietypowe,jeśli już to by go trochę rozrzedziła wodą.

    • Ania says:

      Jak najbardziej sie nadaje, wystarczy go rozrzedzic, bo widocznie buraki puscily duzo soku. Wycisniety sok z burakow kiedy postoi ponad dobe gestnieje w taki wlasnie kisielek. Ja kisze zazwyczaj sok, bo buraki za czesto mi sie psuly, i zawsze mam kisiel.

  9. Mariano says:

    Witam, ja natomiast robię zakwas jak pani tylko go nie mieszam. Przykrywam go pokrywką szklaną z takim małym otworkiem i obciążam spodeczkiem. Po sześciu dniach zlewam i jest super. Przykro mi ale robiąc dokładnie według pani przepisu zawsze pojawiała się jakaś dziwna zawiesina, którą musiałem przed każdym mieszaniem ściągać.

  10. Beata says:

    Witam
    Robię taki zakwas od zawsze, jeszcze z przepisu po mamie ( taki sam jak Pani:), tym razem też zrobiłam tak samo jak zawsze, ze swoich buraczków, bez chleba i niby jest pyszny- klarowny, kwaskowaty, ale dziwnie pachnie, jakby, przepraszam za porównanie serem żółtym… strasznie dziwny ten zapach (smak w porządku). Jak Pani myśli, czy nie potruję rodziny jak im podam zrobiony z zakwasu barszcz? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam, Beata

    • szczerze to nie mam pojęcia, aż takim znawcą zakwasu to nie jestem, nigdy mi sie nie przytrafił zakwas o zapachu sera żółtego, przepraszam ale nie umiem odpowiedzieć na zadane mi pytanie :-)

  11. fenix says:

    czy aby sól kuchenna daje wodzie odczyn zasadowy?

  12. Asia says:

    Witam,

    Przepis tradycyjny od zawsze tak kisze buraki

    Najlepsze buraki na zakwas/barszcz to podłużne wiem to z własnego doświadczenia.
    Ja do kiszenia dodaje od razu majeranek, mój już się ukisił, zajęło mu to 6 dni, nigdy nie dodaje chleba.
    Uważam, że nie jest potrzebny.

    Czasami zdarza się że buraki są pomarszczone i bez życia, należy je zalać zimną wodą i pozwolić poleżakować odzyskają swoją jędrność.

    Ja zabieram się za barszcz wigilijny bo dziś przedbiegi w świętowaniu, czyli barszcz wigilijny z krokietami z kapustą i grzybami.

    Ponieważ święta jak co roku spędzamy u rodziców lub teściów, a naszym popisowym daniem jest barszcz na zakwasie i krokiety lub uszka to dziś przedbiegi;)

    w Polsce w tym roku kiepsko z grzybami leśnymi więc z uszek nici…..

    zdrowych i spokojnych świat życze

  13. Katt says:

    Witam wszystkich serdecznie.Robie juz 3 razy zakwas z tej recepty i zawsze udal mi sie znakomity. W zeszlym roku wyszlogo duzo, wiec maz zamrozil. Teraz moje pytanie: Czy mozna zamrazac taki zakwas? Nie znalazlam zadnych informacji na ten temat. Ja troche sie boje goodmrozic i uzyc, wiec prosze o zdanie znawcow, biologow i chemikow 😉
    serdecznie wszystkich pozdrawiam
    Katt

  14. Sabina says:

    Witam po kilku dniach zakwas przestał jakby się kisić.. jest czysty bez piany i bąbelków.. czy mogłam go przegrzać od zbyt gorącego kaloryfera???? proszę o pomoc….

  15. Ania says:

    A czy przy chorobie refluksowej, zgadze i tym podobnych dolegliwościach można pic choć pół szklaneczki dziennie? Nie wyobrażam sobie, bym miała z niego zrezygnować 😔

  16. Lucy says:

    Zrobiłam, pierwszy raz w życiu….choć już pół wieku życia za mną 😉
    kisił się 10 dni bez dodatku chleba. Nigdy w życiu nic tak pysznego nie piłam :)
    a dodany do kubeczka rosołku jest wprost przepyszny !
    Cieszę się, bo zapowiada się niebiański barszczyk na święta.
    Dziękuję za przepis i serdecznie, świątecznie pozdrawiam :*

  17. iza:-) says:

    Nie mam kamionki czy mogę to zrobić w szklanej misce tez wyjdzie taki dobry?

  18. Joanna W. says:

    Dzień dobry, chciałam zapytać o zakwas buraczany. Robiłam w zasadzie tak jak Pani pisze, tylko ze skórką z chleba razowego. Pojawiła się pianka, na 4 dzień wyciągnęłam chleb. Zakwas wydaje się gazowany i inny niż zwykle, bardziej pachnie jak ogórki… Czy jest jeszcze do uratowania? Będę wdzięczna za odpowiedź.

    • Nie powinien pachnieć jak ogórki kiszone jeśli o taki zapach Pani chodzi oczywiście , nie powinien być też gazowany w posmaku. Zakwas powinien pachnieć czosnkiem oraz być czysty klarowny w wyglądzie oraz nie mieć gazowanego odczucia podczas picia. Trudno mi Pani doradzić , nie widzę go i nie mogę też ocenic jego smaku.

  19. Wioleta says:

    Zrobiłam według przepisu zakwas bez chleba jednak stoi 5 dzień i. Nic nie kwasnieje tylko ma normalny smak.

  20. anka says:

    Witam :)
    mam pytanie odnośnie zakwasu- czy po 3 dniach od nastawienia jest on dobry do spożycia? Mąż uznał, że dobry, a moim zdaniem trochę się pospieszył… Teraz zakwas stoi zlany do butelki w pokojowej temperaturze. Proszę zatem o radę- pić, wylać, czy „dokisic”?

    • Ja kiszę zakwas około 6 dni, jeśli mąż uznał że taki mu smakuje i jest dobry to nie uważam aby było coś w nim złego, czasem zakwas jest juz dobry po 4 dniach. Osobiście nigdy nie zlewałam zakwasu po 3 dniach, jeśli wam obojgu jednak smakuje to proszę zostawić :-) następnym razem zostawcie zakwas o te 2-3 dni dłużej i ocenicie różnicę.

      • Anka says:

        Bardzo dziękuje za odpowiedz 😀 Zakwas jest mało kwaśny, po prostu i jeśli miałabym zajmować stanowisko, który lepszy, to zdecydowanie będzie ten, który dłużej się kisi i jest kwasniejszy. Interesowała mnie natomiast kwestia tego, czy taki krótko kwaszony zakwas nie zaszkodzi mojemu wrażliwemu żołądkowi czy jelitom. Co pani myśli…

        • Nie ośmielę się dawać Pani jakiś opini na temat wrażliwości żołądka bowiem nie mam wiedzy medycznej , osobiście nigdy nie piłam zakwasu 3 dniowego, z tego co czytałąm na internecie ludziska najkrócej kiszą zakwas 4 dni, natomiast ja myślę aby pani spróbowała tego zakwasu troszkę i oceniła sama czy czuje się pani dobrze. Można też nastawić drugi zakwas i kisić go te 5-6 dni, ten będzie dla Pani, a męzowi zostawić ten 3 dniowy :-)

    • Halina says:

      Nigdy nie zlewam barszczu .zawsze stoi do końca z pokrojonymi burakami, czym dłużej stoi tym jest lepszy.

  21. dominika says:

    ja pierdykam jakas nawiedzona jestes

    znowu mnie usunelas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    moze odpiszesz???

    czekam na odpowiedz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Odpowiadam tylko kulturalnym osobnikom, nie hejterom którzy wypisują z różnych adresów e-mail, podszywających się także pod mój własny adres e-mailowy, wysyłających ponad 20 wiadomości hejterskich. Ogarnij się! Kimkolwiek jesteś znajdź sobie jakieś inne hobby niż tkwienie po kilka godzin na czyimś blogu i wypisywanie obelg i złośliwości.

  22. Tomek says:

    Witam :) Ja robiąc zakwas oprócz buraków dodaje marchewkę, pietruszkę (korzeń) i seler (korzeń) no i oczywiscie czosnek. Całość zalewam zimną przegotowaną woda bez dodatku soli i absolutnie bez dodatku kromki chleba jak proponują niektórzy:) Po 8-10 dniach zakwas przecedzam i poprostu dodaję do gorącego rosołu wg smaku :) I zawsze smakuje pierwszorzędnie. Moja babcia tak robiła a więc nie ma możliwości żeby się nie udał :) Pozdrawiam z Zabrza :)

  23. robbach says:

    Zauważyłem, że macie trochę dystansu, niepewności, co do kiszenia.
    Faktycznie, to trochę niezwykłe, że musimy coś zrobić tak, aby się najpierw „zepsuło“, aby potem być dobre. Bardzo dobre!

    Nie mam ambicji ani siły pisania blogu kiszeniowego, ale chętnie podzielę się paroma ogólnymi doświadczeniami:

    1. optymalna ilość soli to 10 do 30 gramów na litr. Zatem polecam 20g.
    40 do 50 też możliwe, ale ogranicza zakres, bogactwo bakteryjne fermentacji.

    2. im więcej soli, tym bardziej kwaśne.

    3. im więcej soli, tym bardziej twarde, „trzaskające w zębach“ produkty. Ogórki, pomidory.

    4. Najlepiej kwasić w takim garnku z rynienką na wodę, o którym pisze heniek. Taki garnek blokuje dostęp powietrza, ale wypuszcza produkowane przez zakwas gazy. Optymalne!

    5. Nie masz takiego garnka. Nie chcesz produkować zbyt wiele:
    Idealne są słoiki z gumką i metalową klamerką. Tylko proszę uważać. Pod wpływem ciśnienia wypuszczają trochę cieczy. Trzeba to uwzględnić.

    6. W ostateczności, wystarczy czysty słoik po ogórkach z zakrętką.

    7. Pierwsze 3-4 dni są decydujące. Temperatura ok 20 stopni, najlepiej. Trzeba doglądać, zadbać o kiszonkę. Wywalić podejrzane pleśnie, zeschlizny. Bez oporów czyścić brudy wodą, palcem, czystą szmatą. Potem nic kiszonki nie zmoże. Próbowałem właśnie marchewkę z kalarepą, którą zapomniałem w szafce od sierpnia. Cztery miesiące, bez lodówki!!! Nowa jakość! Japończycy wiedzą o co chodzi. To może trzymać lata!

    8. Proponuję zaoszczędzić przyprawy, zioła i korzenie do gotowania. Zwykle potrzebują niewiele sekund czy minut, niewielkiej temperatury. Do kiszonek ma to sens, jeśli kiszonki chcemy jeść czy pić jako produkt końcowy.
    Ogórki!
    W przypadku zakwasu z buraków, to może być różnie.
    Dlatego, Pani Arleto, ten czosnek dać można spokojnie na początku fermentacji, jak i na końcu, przed podaniem.
    Niech mi Pani wierzy, to będzie jednak coś całkiem innego.
    Czy to nie fascynujące?

  24. Piotr says:

    A ile pani dodaje ziela angielskiego oraz lisci laurowych

  25. robbach says:

    Jestem starym zakwaszaczem.
    Dlatego sprostuję parę pomyłek. Może to pomoże tym, którzy mają problemy.

    Opowieści o konieczności oddychania zakwasu, to nieporozumienie.
    Bakterie kwasu mlekowego są beztlenowcami, dlatego to dostęp powietrza do kwaszonego produktu powoduje problemy typu pleśni i zaburzenia fermentacji. Z tego powodu należy obciążyć fermentowany produkt tak, aby nie pływał i nie wystawał ponad powierzchnię słonej zalewy, która go chroni. Wtedy nie trzeba nawet przesadnie dbać o higienę. Wystarczy talerz obciążony czystym kamieniem albo słoikiem z wodą.

    Optymalna ilość soli dla tzw. dzikiej fermentacji, bez żadnego chleba i innych starterów, to roztwory 1-5% soli morskiej, najlepiej kamiennej. Bez jodu. Bakterie kwasu mlekowego są w produktach i dosłownie wszędzie.
    Nie trzeba żadnych wspomagaczy.

    Dzięki za przepis. Nie wiedziałem ile buraków na ile wody! 😀

    Powodzenia i udanego kiszenia!

    • Wiktorowska Arleta says:

      Witam, czy do gotowego i przelanego już do butelek zakwasu buraczanego mogę jeszcze dodać czosnek? Maź zapomniał 😉

      • Nie ma teraz innego wyjścia, aczkolwiek czosnek powinien być dodany w fazie robienia zakwasu ponieważ dodaje smak, aromat, nie mam pojęcia jak będzie smakował zakwas bez czosnku, myślę że trzeba go zmiażdżyć nożem przed dodaniem do zakwasu , no i potrzymać ten zakwas kilka dni zanim zostanie pity, aby czosnek troszkę się „wgryzł” do tego zakwasu.

  26. marysia says:

    Witam, zrobilam wszystko tak jak Pani podala w przepisie bez chleba, mija 2 dzien i na zakwasie z burakow nie pojawila sie piana, co to moze oznaczac ?

    • Trzeba zaczekać moze pojawi się później, zakwas musi stać w ciepłym miejscu wtedy szybciej zachodzi proces fermentacji, pianka może też pojawić się mała, nie musi być jakaś bardzo wielka, najważniejsze aby pleśń się nie pojawiła.

  27. heniek says:

    Ja do kiszenia buraków od kilku lat stosuję garnek kamionkowy z rynienką w ktorą wlewa sie wode. Po przygotowaniu burakow, czosnku, chrzanu zalewam woda z sola (jak do ogorkow) nakladam pokrywe, wlewam wode do rynienki i tak sie kisi 6 dni. Nic nie musze robic. Buraki pracuja sobie w cieplym miejcu co slychac po bulgotaniu. Po 6 dniach rewelacja.

  28. marzena says:

    Aja sobie starłam buraczki na tarce zalałam gorącą wodą z solą dodałam czosnek i czekam….

  29. Albert says:

    Pani Małgorzato. Przepis 1 klasa. Zakwas robię już od przeszło 5 lat wg innego przepisu. I muszę przyznać z różnym skutkiem. Wg Pani przepisu robię od ponad roku i za każdym razem wychodzi idealny. Ja trochę z innej beczki. Pisze Pani, że ” nie powinni jeść buraków diabetycy, a pod koniec akapitu poleca Pani sok i surowe buraki dla osób chorych na cukrzycę ze względu…”. Jestem diabetykiem, czyli osobą chorą na cukrzycę :-) (bynajmniej tak mi się wydaje). Pozdrawiam bardzo serdecznie.

    • Obiecuje sprawdzić wszystko dokładnie, oraz jeśli zrobiłam tam jakieś błedy to wyjaśnić, ale teraz nie mam okropnie czasu bo się wyprowadzam , ale cieszę się ze zakwas wyszedł bo mi czasami właśnie nie wychodzi chociaż robię tak samo, ( napewno winne są te buraki :-))Pozdrawiam

  30. MAREK says:

    WITAM.
    SZUKAM PRZEPISU NA SOK Z BURAKÓW, TAKI ŻEBYM MÓGŁ GO ZA PASTERYZOWAĆ NA ZIMĘ. PROSZĘ O POMOC.

    • ab66 says:

      Sok z buraków w tym roku z 30kg buraków sokowirówka zelmer 1200 (poprzednia o mniejszej mocy nie wytrzymała w zeszłym roku po 10 kg) , ale do rzeczy obrane buraki (mam kochana żonę) do sokowirówki sok do garka zagotować z szumować przez sitko do butelek ja wykorzystuję po sokach 0,33 i 1,0l zakręcić i zapasteryzować , do soku sól wg potrzeb (nie za wiele) i dodatkowo wcześniej w 1l wody zagotowuję przyprawy ziele ,liśc i goździki i dolewam do zagotowanego soku . Rodzina czeka by na sępa zwłaszcza przed świętami i sylwestrem otrzymać swojee udziały , ba a jak kołduny w prezencie to koniecznie żądają wraz z sokiem i ewentualnie z kwasem buraczanym .

  31. Iza says:

    Witam,
    Po 6 dniach kwaszenia bez chleba, mój zakwas ma piękną buraczaną barwę, zapach też ok, natomiast na jego powierzchni utworzyła się szarawa błonka, jakiś niewielki nalot i kropki z pęcherzyka powietrza.mimo to poczekałam do 10 dnia i nic się nie zmieniło, nie urosło nic na nim. Zlałam kwas do słoika przez sitko, ciecz jest troszkę mętna.
    Proszę o informację czy wg Pani mój zakwasy jest zdatny do picia?

    • Według opisu jak najbardziej jest dobry do picia zakwas.

    • romano says:

      Witam i Pozdrawiam wszystkich .Tyle się na czytałem na temat tego kwasu ze można dostać fanaberii. Robię z tego przepisu, raz pierwszy według tego przepisu który tu znalazłem ,miałem przepis na buraki i wodę z solą.
      pisało tam również aby zbierać biały nalot czy kożuch .Napisze co wyjdzie z tego dzieła .Aha pisało tam również aby dodać octu aby miał barwę ,to chyba lepiej cytrynę moim zdaniem .Pozdrawiam napiszę co wyjdzie

  32. Marcin says:

    Witam Pani Małgosiu, zakwasy z buraków robie od 2 miesięcy, tak jak mi polecił szwagier, nie czytałem przy tym wskazówek z internetu. Otóż ja swojego zakwasu nigdy nie mieszalem bo nie wiedziałem ze tak się powinno a mało tego zawsze na zakwasie pojawiała mi się pleśń, czasami nawet gruba która słyszałem ze należy ściągnąć z wierzchu a resztę można wypić. Czyli mam rozumieć ze za każdym razem piłem zepsuty zakwas?

    • Tak, pił Pan zakaws w którym były bakterie od pleśni, ale widzę że nadal Pan żyje więc głowa do góry! Następnym razem porszę już nie pić, bo to wszystko odkłada się jednak niekorzystnie na zdrowiu później :-)

      • Jagna says:

        Witam, pamiętam jak mama mówiła, że zrobił się kozuch na zakwasie bo buraki musiały być mocno zsypane jakimś świnstwem. I jest w tym dużo prawdy, gdyż podobnie dzieje się w wypadku kiszenia ogórków.
        Napiszę, jak moja mama kisiła barszcz, a teraz ja.
        Do litrowych wyparzonych słoików po trzy nieduże buraki pokrojone w plasterki lub słupki, dwa, trzy ząbki czosnku, łyżeczka razowego zakwasu na dno lub łyżka wody z ogórków kiszonych, to wszystko zalane wrzącą wodą z solą wg gustu i indywidualnego smaku. Zakręcamy wyparzoną zakrętką, ale nie mocno, i tak około 5,6 dni. potem dokręcić zakrętkę i kisić jeszcze z tydzień, to wszystko w kuchennej temperaturze, kto ma ziemiankę lub zimną piwnice wynosimy bez przelewania, kto nie ma, najlepiej przelać do słoiczków lub butelek i do lodówki.
        Spróbujcie na początek na dwóch, trzech słoikach, przepyszny zakwas. Przyznaje, że zdarzyło się, ze nie wychodził, ale kiedy nie zadbałam o sterylność w wykonaniu. Ja na takim zakwasie potrafię pościć miesiąc, z dodatkiem herbat ziołowych i wywaru z jarzyn co drugi dzień.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam wszystkim zdrowia i wolności i samowystarczalności.

    • mihal says:

      bzdura nie pile zepsutego zakwasu – plesn to plesn- a zkwas ma swoje zajebiste bakterie – tez zawsze wywalam plesn i jest ok

  33. Magda says:

    Dzien dobry, czy Pani moze wie dlaczego barszcz w czasie kiszenia nieraz robi sie brazowy, nie ma swojego pieknego koloru? Ja kisze barszcz w ten sposob co Pani. Wszystkie skladniki sa ekologiczne, sol himalajska bez zadnych dodatkow. Ja normalnie kisze barszcz przez 2 tygodnie, raz wychodzi piekny kolor a czasem brzydki brazowy. Dziekuje!

    • Witam, miewam ten sam problem czasami, i też nie mam pojęcia czemu tak się dzieje ponieważ zawsze robię tak samo, raz wychodzi super kolor a czasem właśnie taki rdzawy brązowy , przy czym ten rdzawo brązowy u mnie smakuje mało fajnie i go wylewam.

      • Basia says:

        Może to kwestia buraków-ich jakości? nie zawsze wiemy w jakich warunkach rosły…a druga rzecz, ja zawsze słój- (bo kamionki jakoś się nie dorobiłam;-) ) zasłaniam ściereczką, żeby zakwas miał ciemno.Pozdrawiam.B

  34. jola says:

    jeszcze jedno pytanie Pani Małgosiu: czy ten zakwas można pić codziennie przez cały rok czy jednak należy robić sobie jakie przerwy, czyli dni bez zakwasu?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    Jola

  35. jola says:

    mam pytanie co do procesu usuwania pestycydów. Czy do kąpieli buraki trzeba obrać czy mają być nieobrane?

    • Buraki czy inne warzywa i owoce myjemy w tej kąpieli w skórkach

      • Kamil says:

        ??????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

  36. Basia says:

    Zrobiłam zakwas ,przelałam w butelkii włożyłam do lodówki po około miesiącu chciałam ugotować barszcz ,butelka przy otwarciu zaczeła gazować i wyleciała piana w smaku jest dobry, ale nie wiem czy mogę go używać do zupy.Przy zlewaniu zakwasu do butelek wydawało mi się ,że jest mała biała kropka ,że może to być pleśń czy moę używać tego zakwasu?

    • nie mam pojęcia jak to wygląda i co się z tym zrobiło. Raczej nie powinien zakwas wystrzelić przy otwarciu butelki więc nie będę sie na ten temat wypowiadać bo naprawdę nie wiem. Pozdrawiam

      • Smakosz kwasu says:

        Do mojego kwasu dolewam zawsze ok. 1/2 szklanki poprzedniego bardzo udanego kwsu. Jest to wprowadzenie dobrych bakterii do nowego nastawu. Zawsze mi się udaje dobry zakwas. Sól oczywiście do przetworów, a wodę mam ze źródła, prawdziwego naturalnego źródła i nie jest przegotowywana.
        Życzę udanych zakwasów.

      • Damiano says:

        Nic nie wiecie o procesie kiszenia,to jest normalny proces gnilny jak by się bimber,czy wino robiło na przykład.Gosia,popracuj nad fizyką,chemią i biologią a potem weź się za kuchnię.To jest proces fermentacji,sok dopóki nie przerobi cukrów to będzie pracował i pienił się nawet w butelce.To zależy od zacukrzenia i gatunku buraków.

        • Wow mocne słowa, jednakże nie sądzę abym musiała opanować dobrze przedmioty ścisłe aby móc gotować. Wychodzi na to że kobiety wogóle chyba nie powinny gotować swoim mężom i dzieciom obiadów bo statystycznie nie są dobre z fizyki i chemi jak mężczyźni, no ja bardzo bym pragnęła aby facet mi gotował, ile miałaby czasu wolnego wtedy, byłoby cudnie :-)

        • swiat__ says:

          Trzmiel ma za mala powierzchnie skrzydel i ze swoja duza masa ciala nie powinien wg zasad fizyki w ogole latac. Trzemiel nic o tym nie wie i lata.

          A teraz moje pytanie. Czy moza wykorzystac buraki po ukiszeniu soku?

          Pozdrawiam

    • Grzegorz says:

      On po prostu sfermentował. Jeśli w smaku jest dobry to można go użyć. Zawiera alkohol :)

  37. Marcin says:

    Witam serdecznie,
    od niedawna jestem maniakiem (za)kwasowym,ale jakoze dopiero zaczynam,moze znajdzie sie ktos,kto umie odpowiedziec na pytania:
    1)dodalem dosc duzo czosnku,ale mniej,niz Pani Gosia pisala,a mianowicie 1 glowke na ok 2 kg burakow I 4l wody,niestey zakwas sfermentowal raczej niz sie ukwasil-ja winie za to wlasnie zbyt duzo czosnku,ktory nie pozwolil na odpowiedni rozwoj bakrerii LAB?Ale chyba sie myle,skoro z 2-och glowek wychodzi?CO w takim razie moze powodowac „nieukiszenie” a fermentacje?Wyszlo mi takie toche winko buraczane:)
    2)co powoduje,ze kwas jest taki gesty,leisty,troche jak syrop?Kolejny taki mi wyszedl,choc w smaku jest bardzo dobry.
    3)pisze Pani o przykrycie gaza lub pielucha,ale przeciez LABy rozwijaja sie w srodowisku beztlenowym(jak kisimy ogorki,nie moze byc dostepu powietrza,a tu dzialaja przeciez te same bakterie?

    Oglenie,temat arcyciekway:)

    pieknie dziekuje I pozdrawiam,
    md

    • Witaj,
      1. jeśli chodzi o czosnek to nie dałeś za dużo,bo czosku można dodać nawet i kilka główek, niektórzy daja 1 całą główkę czosnku na 1 kg buraków, ponieważ jest bardzo zdrowy, jeśli lubimy czosnek to duża ilość będzie też powodowałą bardziej intensywny czosnkowy zapach zakwasu.
      Sfermentowany zakwas- nie odpowiem ci co mogło doprowadzić do zepsucia ponieważ przyczyn może być bardzo wiele i to takie „zgaduj zgadula” Ja robię zakwasy regularnie i niestety ale mimo iż zawsze robię je z tego przepisu to czasami również mi się nie udają i zmuszona jestem je wylac, a czasem wychodzą genialne i pyszne, i nie mam pojęcia dlaczego czasem są zepsute a czasem pyszne..
      2. Gęstość zakwasu- nigdy nie mialam gęstego choć kilka osób pisało mi że własnie taki im wyszedł ale był bardzo dobry w smaku i taki pili lub dodawali do zupy burakowej czy barszczu wigilijnego. Moje jeśli wychodzą dobre to zawsze są konsystncji wody.
      3. Ja zawsze przykrywam bo tak robiła moja babcia i moja mama, taki nawyk wyniosłam z domu. Ogórki jak były kiszone w domu to też były przykrywane talerzykiem aby nic nie wypłynęło na wierzch. Myślę że można też nie przykrywać zakwasu, w sumie muszę tak zrobić następnym razem i zobaczę czy jest jakaś zdecydowana różnica.
      Pozdrawiam!!

      • Jan says:

        Ku informacji wszystkim. Robimy kwas,słuchajcie to jest kwas środowisko kwaśne bakterie w tym środowisku potrzebują duuuuużo tlenu gdyż są tlenowcami .Dlatego często mieszać ,mieszanie jest potrzebne do napowietrzania . Beztlenowe są drożdże które fermentują i dlatego niektórzy mają gazowany kwas, nieprzepracowany do końca proces fermentacji. Buraki zawierają cukier (fruktozę) a drożdże są w skórce jak w każdym owocu czy warzywie i nastepuje samoistny proces fermentacji po zakończonej fermentacji i ciągłym mieszaniu wkraczaja do pracy bakterie octowe które utleniają alkohol do kwasu ot i wszystko w temacie.
        Czy pleśń jest szkodliwa na kwasie z buraka? NIe nie jest szkodliwa i nierozsądnie autorzy niektórych blogów zalecaja jego wylewanie to bakterie octowe formują się u góry bo są lżejsze i grawitacja je unosi ku górze. A drożdże fermentacyjne są ciężkie i opadają na dno (kremowo -białe). Niby pleśń a raczej kożuch z bakterii jest wynikiem małego lub rzadkiego mieszania kwasu.Przecież pleśń mamy na ogórkach kiszonych i co wyrzucacie ogórki? A to ten sam proces! Zamiast razowca można użyć maki razowej od rolnika prosto ze śrutownika grubo śrutowanej mamy pewność że nie ma polepszaczy. A i tak ten przepis na kwas z buraka jest jednym z najlepszych jaki znalazłem w sieci. Rozumiem że nie wszystkie problemy jakie sie pojawiają w kwasach są znane wszystkim. Wiedza ta jest znana ale rozproszona na forach winarskich,bimbrowniczych i biologicznych .Tylko praktyka kiszenia,robienia wina czy bimbru pozwala zrozumieć procesy fermentacji,zakwaszania czy robienia octu Pozdrawiam wszystkich.

    • Yssa says:

      Marcin, prawdopodobnie dużo zależy od rodzaju soli której używasz. Nie powinna być jodowana – najlepiej w moim przypadku sprawdza się sól koszerna. I ważne przegotuj wodę z solą, liściem laurowym, zielem angielskim i pieprzem. Na początku swojej przygody z kwasem osalałam przestudzoną, przegotowaną wodę, zawsze miałam jakieś sensacje. Teraz już nie. Kwas jest przepyszny.

  38. Inka says:

    Rewelacja! Próbowałam przeróżnych przepisów – ten jest najlepszy. Gorąco polecam :)

  39. naleśniki says:

    zakwas zrobiłam jesienią a dziś na obiad był wspaniały barszcz :)

  40. renia says:

    Mam zakwas z poprzednich świat wielkanocnych wyszedł super stoi w butelce szczelnie zamknięty. Wygląda dobrze, pachnie tez ok ale boje się spróbować. Czy on może być jeszcze dobry????

    • renia says:

      Zapomniałam dopisać że stoi cały czas w lodówce

    • hmmmm, no trochę sobie poleżakował w tej lodówce :-) niby zakwas może leżec w lodówce 3 miesiące, tak przynajmniej czytałam ale myślę że należy go spróbować i jeśli smakuje i pachnie dobrze znaczy że jest ok :-)

      • komiks says:

        Zakwas jest produktem bakteryjnej fermentacji: Lacotcoccus a potem im starszy tym wiecej pojawi sie Lactobacillus. Dobry zdrowy zakwas moze lezakowac w chlodzie nawet dwa lata. Przy otwarciu butelki czy sloja pojawi sie charakterystyczne i mile dla ucha strzelenie – to dwutlenek wegla. Zakwas bedzie mial przyjemny lekko musujacy smak.

        pozdrawiam

  41. sofar says:

    Pierwszy raz wyszedl rewelacyjnie byl klarowny i mial odpowiedni kolor , nastawilam ponownie i chyba nie wyszlo. Kolor jakis dziwny cos miedzy bordo a ciemnym brazem buraki tez teraz mialy inny odcien. Nie wiem czy nadaje sie do spozycia i co jest przyczyna?

    • Zauważyłam ze zakwas robiony zimą kiedy buraki są stare, pomarszczone często przemrożone to nie wychodzi. Ostatnio swój właśnie wylałam bo myślę że winne były stare brzydkie buraki jakie dostałam w sklepie. Wylałam bo pojawił się biały korzuch , zakwas był obrzydliwie gorzki i śmierdział wręcz. Nastawiam wkrótce nowy zakwas i tym razem wybiorę najładniejsze buraki jakie będą z nadzieją że się uda, a pierwszy raz mi się nie udał, czasem tak bywa niestety, trzeba próbować dalej :-) Pozdrawiam

  42. aaa says:

    Witam,
    a czy pływających na powierzchni buraków i przypraw nie trzeba czymś przycisnąć, żeby sok nie zapleśniał? Niektórzy twierdzą, że trzeba koniecznie ale dla mnie jest to prawie niewykonalne w moim kamionkowym garnku z kołnierzem. Talerz nie wejdzie a jak dam np. słoik to przyciskam tylko na środku i buraki oraz wszystko co tam pływa jest zbyt drobne wypływa bokami. Może dzięki temu mieszaniu nie trzeba przyciskać?

    • Nie trzeba przyciskać talerzem, wystarczy przykryć czystą gazą i mieszać codziennie zakwas drewnianą łyżka, ja tak robię i zakwas wychodzi, przykrywa się ogórki kwaszone talerzem jak się robi. Pozdrawiam i życzę aby zakwas wyszedł :-)

  43. Wismerin says:

    Cześć, mam problem z zakwasem, Mianowicie, gdy kisiłem pierwszy i drugi raz wszystko było w porządku, ale praktycznie za każdym następnym razem na powierzchni zaczął tworzyć się biały nalot (nie jest to piana).
    Ciężko określić jak wygląda, tworzą się takie kropki utrzymujące się na powierzchni wody, które zbiegiem czasu jeśli nie mieszam zaczynają tworzyć kożuch. Pojęcia nie mam co to dokładnie jest i boję się, że może to być pleśń.
    Problem jest taki, że za nic nie wiem co to może powodować. Z początku myślałem, że może to być problem zbyt zimnego i wilgotnego pomieszczenia, dlatego też zakwas zacząłem kisić w innym miejscu. Za pierwszym razem było ok, ale gdy przedwczoraj po raz kolejny zacząłem kisić kolejną partię problem wrócił…
    Czy problemem może być wlewanie zakwasu z poprzedniego kiszenia? Gdy kisiłem barszcz pierwszy raz w nowym miejscu nie dodawałem poprzedniego zakwasu, aby przyspieszyć proces i było ok.
    No i druga najważniejsza sprawa czy to w ogóle jest pleśń czy coś całkowicie normalnego?

    Proszę o poradę, gdyż nie za bardzo uśmiecha mi się wylewania kolejnej partii zakwasu… ;(

    • Przy zdrowym zakwsie powinna być tylko pianka, natomiast biały korzuch nie zapowiada niczego dobrego, jeśli to wygląda tak jak u mnie ostatnio to wylałam zakwas ponieważ też pierwszy raz zdarzyło mi się mieć taki biały nalot ( myślę że to wina buraków, mogły być za stare bo kupowałam je zimą kiedy to były już lekko pomarszczone, może były przymrożone wcześniej) zaczekałam do końca czasu kiszenia zakwasu i niestety po spróbowaniu był tak obrzydliwy i gorzki że został wylany. Zaczekaj do końca kiszenia i spróbuj, jeśli będzie nie dobry od razu to wyczujesz . Pozdrawiam!

      • Wismerin says:

        Zakwas niestety trzeba było wylać. W zasadzie ukisił się bardzo szybko gdyż po dwóch dniach już można było pić (jednak wysoka temperatura robi swoje) no ale niestety tak jak napisałem pojawiły się owe kropki. Wtedy jeszcze nie było ich wiele, pachniał w miarę normalnie i tak też smakował, ale zostawiłem go jeszcze na jakiś czas aby zobaczyć co się stanie.
        No cóż po około tygodniu kożuch całkowicie opanował kamionkę, z której unosił się obrzydliwy odór, który przypominał bardzo stary kompot lub popsute wino. Zabrakło odwagi by spróbować. ;P

        Do teraz nie wiem czy jest to pleśń gdyż mimo wszystko wygląda to ciut inaczej (nie ma takich charakterystycznych skupisk podobnych do waty), ale tak czy owak wątpię aby było to coś zdrowego.

        Ogólnie podejrzanych mam dwóch.
        Pierwszy to garnek kamionkowy. Na początku zakwas robiłem w mniejszym garnku, który jest w lepszym stanie. Nie pamiętam aby coś nie tak robiło się wtedy z zakwasem.
        Niestety jest on trochę za mały a zapotrzebowanie na zakwas mi wzrosło gdyż cała rodzinka się na niego łakomi dlatego zacząłem robić w większym ale lekko poobijanym od środka pamiętającym czasy PRL-u. Możliwe, że pomimo dokładnego mycia i wyparzania w jakiejś szczelince siedzią jakieś ustrojstwa i psują mi barszczyk.
        Drugi podejrzany to właśnie zakwas z poprzedniego kiszenia, możliwe, że w czasie przechowywania pomimo niskiej temperatury coś się w nim rozwija a w cieplejszych warunkach rozpoczyna nagłą ekspansję.

        Teraz jedynie co mi pozostaje to sprawdzić metodą prób i błędów w czym tkwi problem.
        Jak do tego dojdę dam znać. 😉
        Pozdrawiam

        • Ja też nie wiem czemu mi ostatnio nie wyszedł zakwas ale chyba przez stare już buraki. W tym tygodniu nastawiam nowy zakwas, z duńskich buraków podłużnych ( mieszkam obecnie w Danii) i zobaczymy co wyjdzie bo do tej pory zawsze mi wychodził dobry, ale wiem jedno, nie powinien mieć zakwas takiego białego korzucha, mój jak miał własnie taki korzuch to był do wywalenia, okropny w smaku, zepsuty. Zakwas musi mieć tylko piankę i nic ponadto, tak jak na zdjęciach na moim blogu.

  44. Iza says:

    Witam!

    Zrobiłam zakwas i wydaje sie, ze wszystko z nim ok. Ugotowałam dzis barszczyk, pachnie nim ale wyczuwa sie tez specyficzny zapach zakwasu. Barszczyk sam w sobie dobry tylko wydaje sie byc gorzkawy, czy moze to byc wina nieudanego zakwasu?

    Pozdrawiam!

    • Może tak być, choć trudno teraz o ocenę, należałoby zakwas spróbować przed dodaniem do barszczu, możliwe że zakwas się nie udał ( mi ostatnio właśnie się nie udał i wylałam cały, nie wiem dlaczego bo robiłam tak jak zawsze ale użyłam może nie za dobrych buraków) następnym razem trzeba zakwas spróbować bo faktycznie można zepsuć cała potrawę.Pozdrawiam

  45. Funkcja says:

    Zakwas wyszedł rewelacyjnie aż dziw, że wcześniej bałam się go nastawiać, myślałam, że to coś trudnego i może się nie udać. Buraki po odcedzeniu zakwasu ugotowałam, dodałam warzywa na których gotowany był wywar do barszczu – 3 marchewki, pietruszkę i kawałek selera, do tego dałam cebulę i 2 jabłka (wszystko pokrojone w kostkę). Miałam jeszcze pół paczki makaronu sałatkowego i pół puszki groszku – też dodałam, posoliłam, popieprzyłam i wymieszałam z majonezem. Sałatka pyszna, godna podania gościom. Teraz robi się w kuchni 2 tura zakwasu i chyba tych tur będzie wiele:)

  46. Ewqa says:

    Zrobiłam jest wyśmienity !!! Zaraz go przecedzam i zlewam do słoików, bo butelek u mnie nie ma ….
    Przepis wyśmienity, instruktaż odnośnie buraczków, zakwasów itp. bardzo przydatny. Pozdrawiam i smacznego barszczyku wszystkim życzę na święta 😀

  47. MTJ55 says:

    Zakwas bez dodatku chleba, wyszedł suuuper, skwaśniał podręcznikowo, tak jak pisałaś :-), minimalna ilość pianki, żadnej pleśni,
    w smaku faktycznie niesamowity,
    po świętach będę robiła go dla „zdrowotności”
    i oczywiście już żadnych kupnych barszczyków,

    pozdrwiam

    • Pozdrawiam najserdeczniej z pięknej Danii, gdzie są najpyszniejsze buraki na zakwas:-)

      • MTJ55 says:

        Wierzę,wierzę że Dania jest piękna !
        Jestem pod wrażeniem całej Skandynawii, krajobrazów, stylu życia, i oczywiście urządzania domów w stylu shabby chic. Od kilku lat z przyjemnością odwiedzam blogi Twoich „sąsiadek”.

        wszystkiego dobrego życzę.
        pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia

        ps.
        żenada, żeby nawet przepis kulinarny zhejtować

  48. darek says:

    Witam. Bzdura….na czerwony barszcz nie trzeba robic zadnego zakwasu!!! Obrane i pokrojone na drobne kawalki buraczki gotujemy do miekkosci i mamy po ich odcedzeniu gotowy koncentrat na barszcz. Wlewamy go do wczesniej ugotowanego bulionu czy to warzwnego czy miesnego, doprawiamy i juz gotowe.Zakwas z burakow nigdy nie da nam tak intensywnego koloru i smaku buraka, a a tym bardziej sol w tym zakwasie. Gdzie tu sens i logika? Zakwas to robimy z maki zytniej na zurek.Wiem co pisze. Pozdrawiam i zycze smaczenego.

    • anna says:

      Zgadzam sie z Panem i dodam jeszcze ze lyzka soli na litr wody to samo „zdrowie”. Lyzke soli na litr wody to daje sie do kiszenia ogorkow.

    • Życzę miłych Świąt, oraz udanego barszczyku Wigilijnego, tak jak Pan Dariusz lub Pani Anna ( widzę że komentarz wysłany z tej samej gazety o tym samym czasie, jakiś świąteczny zbieg okoliczności :-)) Pozdrawiam serdecznie życząc dobrego Nowego Roku dla Państwa oraz zapraszam na pozostałe moje przepisy z pysznymi potrawami :-)

  49. Małgośka says:

    Dobry wieczór. :)
    Znalazłam u Pani dużo ciekawych przepisów :) Niektórych chętnie spróbuję. Jeśli mogłabym poradzić coś tym wszystkim, którzy boją się, że ich chleb nie jest dobry do zakwasu… Jeśli nie mam odpowiedniego chleba, to przynoszę ze spiżarni słoik ogórków kiszonych i dolewam do buraczków 1/2 szklanki wody z ogórków. Może też być kwas z kapusty kiszonej. Działa równie dobrze jak skórka z chleba.
    Pozdrawiam :)

    • Dziękuję za poradę i pozdrawiam, życzę Miłych Świąt:-)

    • Wojtek says:

      Cześć!
      Stanowczo odradzam używanie chleba jako starter do wszelkich kiszonek. Nawet, jeśli użyjemy wspaniałego chleba na prawdziwym zakwasie, to przecież wszelkie bakterie fermentacji mlekowej w trakcie pieczenia zostały „zamordowane” w 200 stopniach!
      Natomiast taki chleb jest świetną pożywką dla pleśni, a to same kłopoty!
      Bakterie fermentacji mlekowej są powszechnie obecne w powietrzu i one świetnie poradzą sobie z kwasem buraczanym. Być może będzie to trwało dzień, czy dwa dłużej, ale efekty bedą pewniejsze.
      Owszem, woda z ogórków czy kapusty, poprzedni kwas buraczany, nawet odrobina żywego zakwasu na chleb (przed pieczeniem!), czy kwaśne mleko lub jogurt albo maślanka – byle nie chleb!

  50. Joanna says:

    Witam. Ja na Pani przepis na zakwas trafiłam w tamtym roku w grudniu. Barszczyk z zakwasu wyszedł pyszny. Dzisiaj będę zlewać zakwas i cieszyć się jego smakiem już 24 grudnia :) Szczerze polecam.

    • Cieszę się że zakwaski wychodzi dobry, mi też zawsze wychodzi pyszny i lubię go pić jako sok codziennie po małej szklaneczce. Wesołych Świąt :-)

      • es Ter a says:

        Ja tez zawsze robię sama zakwas, ale zastanawia mnie dlaczego „musi” być tylko przykryty, a nie zakręcony pokrywką jak np. ogórki? Właśnie w tym roku kiszę po raz pierwszy taki zakręcony i kiśnie mi jak najprawdziwsze jesienne kiszonki :)
        Zobaczymy dalej co z tego wyniknie…
        Pozdrawiam świątecznie :)

  51. Kataryna says:

    Pani Małgosiu, a czy nada się taki własnoręcznie upieczony chleb na drożdżach?
    Widziałam gdzieśtam przepis na kiszenie buraków z dodatkiem drożdży.

    • Ja nigdy na chlebie nie robiłam ponieważ nigdy nie miałam takiego prawdziwego chleba , chleb powinien być na zakwasie , co do drożdży nie mam pojecia tak szczerze mówiąc, zakwas robiony bez chleba w moim doświadczeniu wychodzi bardzo dobrze i juz po 6 dniach jest gotowy do zlania

    • Bobi says:

      Powinien wyjsc. Robie tak co roku z zakwasem na zur i dziala. Czytalam jednak, ze jesli nie ma sie chleba na zakwasie, to najlepiej jest wykorzystac chleb razowy.

  52. Beata says:

    A ja mam pytanie o odtruwanie i usuwanie pestycydów z warzyw. Czy robimy to przed czy po obraniu?

  53. Wojciech says:

    Mam wrażenie, że mój wyszedł trochę gęsty, może być to efekt większej ilości buraków ?

    • Witam, nie mam pojęcia, naprawdę. Czytam jednak najróżniejsze wiadomości dotyczące tego przepisu i czasem nie mam dobrej odpowiedzi ponieważ nigdy nie wychodzi mi zakwas gęsty, robię według przepisu i proporcji z mojego przepisu i zawsze wychodzi super, dodatkowo zawsze wyparzam słoje i nie używam wody z kranu choć niektórym to nie przeszkadza. Nie wydaje mi się aby gęsty zakwas był dobry ale może należy go po prostu rozrzedzić wodą przegotowaną i spróbować?

  54. Emma11 says:

    Proszę o wyjaśnienie mi jednej kwestii dotyczącej kiszenia buraków. A mianowicie ukisiłam go w większej ilości(bo lubimy pić) jeden w kamionce a drugi w dużym słoju. Proporcje rozłożyłam na przysłowiowe oko. Barszcz jeszcze nie do końca ukisł ale w kamionce jest wodnisty barwy bordowej a w słoju barwa ta sama ale konsystencja kisielowata. I tu mój dylemat czy z tym drugim jest wszystko ok. Proszę o poradę.

    • Zakwas powinien być czysty i klarowny, jeżeli jest inny to znaczy ze coś poszło nie tak. Nie wiem jak wyglada i jak smakuje gęsty zakwas bo nigdy mi taki nie wyszedł więc nie mogę się wypowiedzieć na ten temat.

      • Neil says:

        Tak jak pisze Pani Małgorzata, zakwas powinien być czysty i klarowny, jeśli jest inny – wylać, nie ryzykowałabym picia takiego zakwasu. Ja w okresie jesienno zimowym robię cały czas i nie tylko buraczany, ale także wielowarzywny który też jest pyszny i zdrowy :) Dobry sposób na zakwaszenie, zamiast chleba ja dodaję pół szklanki czystego soku z kiszonych ogórków. Pozdrawiam serdecznie :)

    • pszon154 says:

      Mam niejasne podejrzenie że ten zakwas nie przepada za światłem i może dlatego w kamionce się udał aa w słoju nie, może trzeba spróbować po prostu zaciemnić słój ??

      • Szklane naczynie jak najbardziej może być, większość ludzi robi zakwasy w dużych słojach i trzyma przy oknie jeśli jest na zewnątrz słońce, ponieważ zakwas lubi ciepło, wtedy szybciej się kisi.

  55. Obserwatorka says:

    Zrobiłam zakwas i już na drugi dzień pojawiła się lekka piana, ale to ok, niepokoi mnie to, że woda zrobiła się gęsta jak kisiel, nie wiem od czego? wkroiłam dwa duże buraki do słoika 0.9 litra, cały słoik wypełniony jest burakami. Może za mały słoik i buraki nie mają gdzie pływać. Co dalej robić ? Czy zostawić ten zakwas czy zrobić następny, a ten wylać?

    • Witam, przepraszam za pózna odpowiedz ale nie zagladam na maile zbyt czesto. Nie może zakwas wyjsc z gęstą wodą, coś jest nie tak, może za dużo tych buraków a za mały słoik i za mało wody było.

      • Tomek says:

        Wg mnie nie da się dodać zbyt dużo buraków. Ja do dużego słoja (chyba 5 litrów) wrzucam zawsze prawie po korek. Do drugiego dnia mieszanie jest utrudnione, ale już trzeciego miesza się swobodnie. Nigdy nie miałem problemu z gęstością. Nie używam chleba. Tylko buraki, woda, sól (jedna płaska łyżka) i kilka ząbków czosnku (spróbuję dodać przyprawy).

  56. Beata says:

    witam, zrobiłam zakwas tydzień temu i mam wrażenie że nic się z nim nie dzieje. Jest taki sam jak w dniu w którym go nastawiłam. Nie ma tej charakterystycznej pianki, kolor bez zmian… nie wiem co dalej?

    • Ciężko mi stwierdzić przyczynę na odległość, nie widząc go. Bardzo to dziwne że nie zachodzi żaden proces fermentacji ponieważ powinien zachodzić a po tygodniu to już jak najbardziej. A mieszała go pani codziennie? Proszę spróbować jak on smakuje.

      • berta says:

        Bardzo proszę o wypowiedz, zrobiłam kwas z buraków i wyszedł mi bardzo gęsty jak tężejąca galareta, czy jest dobry do spożycia? Proszę o odpis bo ja go piję. Pozdrawiam.

        • Nigdy nie wyszedł mi gęsty, nie rozumiem nawet jak takie coś może wyjść ale z maili wnioskuję ze zakwas jest bardzo dużym kłopotem w prawidłowym wykonaniu. Nie może być gęsty jak galareta, jeśli przeglądała Pani strony w internecie o zakwasach to żaden nie był o konsystencji galarety i taki absolutnie być nie powinien.

  57. Karo says:

    Wyszło pysznie! dziękuję!

  58. Karolina says:

    Witam, tydzień temu zrobiłam zakwas(bez chleba) i początkowo mniał fajny kolor, a teraz jest taki brązowawy :( Dlaczego? Wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem ( tylko na moim zakwasie było bardzo mało tej ‚białej pianki’).

    • Ciężko mi stwierdzić dlaczego jest brązowy, przyczyn może być naprawdę bardzo dużo, z obserwacji wynika że wielu osobom zakwas się nie udaje, robię zawsze tak jak podaje w przepisie, zakwas wychodzi mi jak na zdjęciach, ma ładny rubinowy kolor i jest bardzo dobry w smaku. Trzeba próbować aż do skutku, naczynie w którym robi się zakwas powinno być wyparzone, natomiast cała reszta powinna robić się już sama swoim tempem. Ja robię zakwas bez chleba razowego z dużą ilością czosnku.

  59. Dziękuję Znawcy jedzenia za obszerny post. Pozdrawiam

  60. Marta says:

    Witam :)

    Mogłabyś zdradzić, jak później przyrządzasz taki barszczyk na ciepło, np. z uszkami?

    Pozdrawiam :)

    • Witam, nigdy jeszcze nie robiłam barszczyku typowego czystego z uszkami sama ( mamusia zazwyczaj robi na święta) natomiast często robię zupę burakową i po prostu dodaję trochę takiego zakwasu do zupy :-) Do typowego barszczu wigilijnego który to mama robi tradycyjnie na mięsie i warzywach, dodaję się tak samo zakwas jak do zupy aby wzbogacić smak :-)

  61. Ania says:

    Dziękuje za tak szczegółowy opis powstawania zakwasu:) Od siebie chcę dodać ciekawostkę, iż mocz po wypiciu zakwasu nie powinien farbować. Jeśli mocz farbuje oznacza to chore rozszczelnione jelita, choroba ta występuje u większości ludzi. Wystarczy tydzień postu według diety dr. Ewy Dąbrowskiej i jelita są uszczelnione i mocz po wypiciu zakwasu już nie zafarbuje.

  62. Aneta says:

    Witam
    przymierzam się do zrobienia zakwasu buraczanego ale mam pytanie, które bardzo mnie trapi, chodzi o tą pleśń, wiadomo, iż pleśń jet nie zdrowa wręcz trująca, czy ta która występuje właśnie podczas fermentacji nie jest szkodliwa i jak dużo jej zazwyczaj się pojawia ? czy cała góra jest w pleśni czy tylko jakieś małe skupiska, przepraszam za te pytania ale nigdy wcześniej nie robiłam takiego zakwasu i najzwyczajniej w świecie nie mam pojęcia jak to z tą pleśnią powinno być
    Pozdrawiam

    • Witam, przepraszam za spóźnioną odpowiedz ale ostatnio mam mniej czasu doglądać bloga. No więc z tą pleśnią jest tak, że jedni są przeciwni pleśni ( jako że jak wiadomo ogólnie pleśń jest niezdrowa dla organizmu) inni ją ściągają i nie widzą w tym żadnej szkody dla zdrowia. Mój zakwas nigdy nie miał typowej dużej pleśni, tylko pianę- jest to jak najbardziej prawidłowa zmiana przy fermentacji buraków. Niektórzy kiedy im się zrobi pleśń wyrzucają cały zakwas i robią od nowa. Podobno najlepiej zlać zakwas po 4 dniach fermentacji wtedy nie dochodzi jeszcze do powstawania pleśni. Pleśń czasami występuje czasami nie. Niekiedy powodem są nie wyparzone wrzątkiem naczynia w, których robimy zakwas, innym razem chleb który niewiele miał wspólnego z tym robionym na zakwasie, słyszałam też że jakość soli oraz buraków też odgrywa dużą rolę. Szukając w necie można zwariować, każdy wypisuje co innego. Myślę aby Pani spróbowała nastawić zakwas na 4 pełne dni i wtedy go zlać.Zakwas należy codziennie zamieszać drewnianą łyżką. Należy trzymać go w cieplutkim miejscu bo zakwas lubi ciepełko, wtedy szybko i ładnie nam się zakwasza. Metodą prób i błędów można dojść do doskonałości nawet w kuchni. Pozdrawiam Serdecznie i życzę dobrego zakwasu!

  63. Ala says:

    Bardzo dobry przepis, zakwas wyszedł mi super – kolejny czeka 😉

  64. marek says:

    Pani przepis na buraka kiszonego jest o kant rozbić.Robiłem dwa podejścia(z chlebem i bez)w obu przypadkach pojawiła się pleśń.
    Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd,aby nie tracili pieniędzy i czasu!

    • Przykro mi, że Panu nie wyszło, zdarza się. Nie miałam takiej przygody ze swoim zakwasem więc trudno mi jest powiedzieć czemu u Pana tak wyszło.Pleśń a piana też ma znaczącą różnicę,pozdrawiam.

      • eda says:

        Ja buraki (drobno pokrojone), czosnek, liść laur., ziele ang., kminek itd. co komu smakuje z ziół, (bez chleba) zalewam GORĄCĄ wodą (tak samo kiszę ogórki) i nigdy nie pleśnieje.
        serdecznie pozdrawiam.

    • teddy says:

      robiles cos zle.dla mnie PERFECT.po 4 dniach zlewam cedze wierzchnia warstwe przez geste sitko,wlewam do sloja z powrotem, i kisze jeszcze2-3 dni,sprawdzajac smak.bez chleba!zostawiam troche zakwasu na nastepny raz.pozdrowienia

  65. Marek says:

    A ja, jak nie mam chleba razowego to zakwaszam buraki sosem z kiszonych ogórków i po czterech dniach jest do picia.

  66. jeżeli stoi w ciepłym miejscu to pewnie proces kiszenia szybciej zaczął występować. Zakwas z buraka to nic innego jak „kiszenie” a co za tym idzie, piana lub mała pleśń ma prawo wystąpić. Nie widzę tego jak u Pani to faktycznie wygląda, więc mogę tylko teoretycznie powiedzieć by pani zaczekała jeszcze trochę (czy ten zakwas ma być na wigilię do barszczu?) jeśli tak to we wtorek będzie miał 6 dni czyli powinien być dobry.

  67. ewa says:

    a na moim zakwasie pojawiła się pleśń już czwartego dnia! pewnie chlebek był taki ‚naturalny’… a tyle było krojenia i nadziei, że barszczyk będzie jak babciny……..

  68. katemush says:

    Dziękuję za przepis. Zakwas nastawiony, teraz czekamy na efekt koncowy. Dziękuję i życzę zdrowych wesołych świąt.

  69. Kasia says:

    Chcę zrobić sama zakwas. Kupiłam w zaprzyjaźnionej i wiarygodnej piekarni chleb żytni na zakwasie. W składnikach chleba są miedzy innymi drożdże i cukier. Nada się taki chleb ?

  70. dociekliwy says:

    W pierwszym jest 3 łyżeczki w drugim 3 łyżki soli, więc ile ma być jesli wszystko ma być tak samo?

  71. Wiesław says:

    Po 8 dniach zakwas wyszedł dość gęsty,pozatym nie jest zbyt kwaśny,czy taki ma być?

    • Wiesław, zakwas nie powinien być gęsty, powienien być o konsystencji soku do picia lub wody. Jeżeli odczuwasz że wolałbyś aby zakwas był kwaśny spróbuj na próbę w małej szklaneczce dodać odrobinę octu winnego to powinno go mocniej zakwasić i sam zdecydujesz czy taki ci odpowiada. Co do jego gęstości- nigdy nie widziałam aby zakwas wyszedł gęsty ale jeśli taki ci się zrobił to zwyczajnie rozcieńcz go przegotowaną wodą, tylko nie za dużo by nie stracił swojego smaku ( po rozcieńczeniu napewno wyda ci się jeszcze mniej kwaśny, zatem dodaj tego octu winnego do smaku. Ale spróbuj najpierw tak zrobić na próbę.

      • Michu says:

        Zakwas powinien być dość gęsty – wszystko zależy od proporcji wody do buraków oraz od wielkości kawałków, na jakie pokroiliśmy buraki do kwaszenia (im drobniej – tym gęstszy). Dodawanie zaś octu winnego do zakwasu uważam za barbarzyństwo! Ocet (nie ważne czy spirytusowy, czy winny) zawiera w sobie kwas octowy, a więc produkt utleniania alkoholu etylowego, zaś kwas buraczany składa się głównie z kwasu mlekowego, który jest produktem naturalnej fermentacji cukrów zawartych w warzywach.

        • Napewno masz rację w tym co napisałeś, także konsystencja każdemu wychodzi różna, nigdy mi natomiast nie wyszła gęsta. Dużo zależy od użytych składników oraz faktycznie od proporcji, tak jak napisałeś. Oczywiście dodawanie octu to barbarzyństwo jednak kiedy komuś coś nie wyszło można taki zakwas uratować lub przynajmniej spróbować w jakiś sposób.

    • Wiesław says:

      ok.Dzięki za odpowiedz.

  72. Konrad says:

    Przepraszam za trywialne pytanie laika ale, jak poznać czy zakwas jest już gotowy? Po czterech dniach, bez użycia kromki chleba, mój zakwas jest mocno spieniony na wierzchu i wydziela ostry zapach kiszonki, na wierzch wypłynął też czosnek. Ja bym już butelkował ale przepis sugeruje żebym poczekał. Są jakieś metody na oszacowanie gotowości do spożycia, po kolorze, smaku? :)

    • Witaj, dokładnie taki sam proces był podczas robienia mojego kwasu buraczanego, to że się pieni oznacza że zachodzi proces fermentacji więc poczekaj jeszcze 2 dni ( u mnie trwało to 6 dni) Zapach kiszonki jest również prawidłowy. Potem zakwas musisz przecedzić przez gazę lub czystą szmatkę. Zakwas ma specyficzny smak, nie każdemu on pasuje, niektórzy piją, inni używają do przygotowywania zup na bazie buraków.Ale jest bardzo zdrowy.

  73. habeer says:

    do kwasu buraczanego używam buraków, czosnku i chrzanu. wodę z solą szczepię kwasem z dobrych kiszonych ogórków. proces trwa max. 4 dni i jest kwas. woda to kranówka, nic nie gotuję nie stosuję mineralki. po prostu kranokola i wio. od 4 lat nie zniszczyłem ani jednego buraka. na 6 litrowy słój 2 kg buraków, 4 litry wody, 4 łyżeczki soli kamiennej i żadnej innej, jakieś 30 deko chrzanu i główka czosnku. łyżka kwasu z ogórków i 4 dni i jest kwas. trwały jakieś 2 tygodnie w temperaturze 25 stopni.
    Pozdrawiam
    HBr

  74. dziadek says:

    po tygodniu,bez chleba ,pyszny co do skutków leczniczych na razie się nie wypowiadam ,dziękuję za przepis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *