Zakwas z buraków

Zakwas z buraków

Zakwas z buraków

Zakwas znakomity  do picia głównie jesienią i zimą a także  pomocny  przy gotowaniu barszczu wigilijnego dla wzmocnienia walorów smakowych.

Zakwas z buraków
Zakwas z burakówPrzepisów na zakwasy buraczane jest mnogo w internecie, są różne metody,proporcje,dodatki. Każdemu też wychodzi zakwas inaczej,każdy ma swoje własne doświadczenia i wskazówki, każdy zlewa też swój zakwas w różnym przedziale czasowym, wszystko tak naprawdę zależy od tego jakich buraków użyjemy, jakiej ilości wody, przypraw ,oraz ile dni zakwaszamy nasz zakwas .
buraki na zakwas  Zakwas z chlebem czy bez chleba, jaka to różnica?
Jeżeli użyjemy  chleba razowego wówczas   nasz “zakwas” szybciej się  zakwasi, przynajmniej taka jest  teoria, w praktyce wszystko może wyjść inaczej, jedno jest pewne, z chlebem czy bez zakwas w końcu dojdzie.Najczęściej stosuje się zakwas z użyciem prawdziwego razowca upieczonego w tradycyjny sposób z prawdziwą razową mąką oraz bez żadnej dodatkowej chemii. Jakość chleba jest bardzo ważna, ponieważ oszukany chleb z dodatkiem sztucznych polepszaczy może doprowadzić do powstania pleśni na zakwasie co jest absolutnie nie zdrowe .
DSC01714Kiedy zakwas będzie gotowy?
Na zrobienie zakwasu musimy przeznaczyć od 6 do 10 dni.(maksymalnie 10 dni)
Wiele osób zlewa swój zakwas  po 5 dniach jeśli w smaku im odpowiada. Zakwas powinniśmy spróbować po 5 dniach kiszenia ale najczęściej trzyma się zakwas nieco dłużej do pełnych  6-7 dni. Niektórzy przetrzymują do 10 dni ale osobiście uważam że nie jest to konieczne ponieważ po 6 dniach zakwas jest znakomity. Ja swój zlewam po 7 dniach, czasem już po 6 dniach.
Buraki jakie wybrać, jak je myć by usunąć z nich pestycydy?
DSC01708 DSC01710Najlepiej wybierać buraki z ekologicznych upraw, a jeśli ze zwykłej to należy usunąć z nich pestycydy.
Jak wiadomo warzywa i owoce z upraw rolnych nie ekologicznych są opryskiwane różnymi związkami chemicznymi, obecnie tak przystosowanymi dla wygody rolników aby deszcze i złe warunki atmosferyczne nie zmyły oprysków z powierzchni warzyw i owoców, są więc głęboko osadzone w skórce. Pestycydy znajdujące się w takich warzywach i owocach to nic innego jak szkodliwe toksyczne chemikalia które nie zmyje zwykła woda z kranu.
Oto jak w domu samemu tanio usunąć pestycydy z powierzchni warzyw i owoców z upraw nie ekologicznych:
Krok 1. Usunięcie szkodliwych bakterii (E.Coli, Listeria, Salmonella itp.). Płuczemy warzywa i owoce najpierw w wodzie o odczynie kwaśnym przez 2-3 minuty. Na 1 litr wody dodaj ok. pół szklanki  zwykłego octu albo 2-3 łyżki kwasku cytrynowego.
Krok 2. Usunięcie pestycydów. Po wyjęciu warzyw z wody kwaśnej płuczemy je w wodzie o odczynie zasadowym przez kolejne 2-3 minuty. Na 1 litr wody dodaj 1 czubatą łyżkę sody kuchennej.
Kolejność jest bardzo ważna. Najpierw woda kwaśna później woda zasadowa. Proste i podobno bardzo skuteczne choć nie na wszystkie pestycydy, niektóre są niesamowicie trudne do usunięcia.
Woda po płukaniu warzyw zmieni tym razem swój wygląd: w zależności od użytych do oprysku substancji stanie się mętna lub przybierze odcień żółtawy, na powierzchni często pokaże się tłustawy film.
Krok 3. Opłukujemy warzywa w czystej wodzie. Cały proces oczyszczania zrobimy w 5 min, w dwóch komorach zlewu lub dwóch miskach. Warto tak zawsze oczyszczać kupowane warzywa i owoce z toksycznych oprysków.
W czym robić zakwas oraz jak wygląda jego proces?
Zakwas z burakówNajlepiej zakwas robić w dużym naczyniu od 3 do 5  l. Może to być duży szklany słój lub typowy gliniany garnek zwany kamionką. (jak wyżej na zdjęciu-ma on 5 l)  Oba do kupienia w sklepach gospodarczych.Naczynie do zakwaszania powinno być czyste i dodatkowo wyparzone gorącą wodą aby nie narażać zakwasu na powstawanie pleśni. ( Ja zawsze wyparzam garnek wrzątkiem)
Warto zrobić więcej ponieważ zakwas może spokojnie stać w lodówce ponad miesiąc i nic mu się nie stanie, a ponieważ zakwas z buraków jest bardzo zdrowy dla naszego organizmu warto pić 1 szklaneczkę zakwasu dziennie lub kilka razy w tygodniu
Proces kiszenia w moim zakwasie:
W drugim dniu zakwas zaczyna już pracować i pojawia się widoczna pianka, która początkowo wzrasta  a następnie maleje i znika. Jest to  proces fermentacji jak najbardziej właściwy. U mnie pianka była tylko przez drugi oraz trzeci dzień , następnie zanikła wogóle. 
proces fermentacji zakwasuNie powinno być pleśni na zakwasie, jeśli do tego dojdzie zakwas jest niewskazany do picia ponieważ pleśń jak wiadomo jest bardzo niezdrowa dla organizmu.  ( a przyczyn ku temu może być bardzo dużo, najczęstsze to: brudne nie wyparzone naczynie, chleb razowy z chemią/polepszaczami, zbyt gruba nie oddychająca ściereczka zakrywająca naczynie,zła temperatura -za zimno dla zakwasu,nie mieszanie zakwasu co powoduje że pływający chleb jest na powierzchni i nie zakrywa go zakwas, pojawia się na nim pleśń, brudna drewniana łyżka do mieszania  oraz wiele innych. 
zakwas z burakówNiektórzy jednak nie wyrzucają zakwasu bo szkoda im składników i czasu , inni wyrzucają bo się boją później go pić. Osobiście nigdy nie miałam pleśni na swoim zakwasie więc nie miałam tego dylematu.Jednak wiem że gdyby zakwas zaczął mi pleśnieć (co niektórym się zdarza)wylałabym go i nie kontynuowała dalszej fermentacji. Zakwas zakrywamy oddychającą gazą (do kupienia w aptece)
DSC01715
Zakwas z buraków

Zakwas z buraków

 KWAS BURACZANY PRZEPIS  – z użyciem chleba razowego.  Na kamionkę 5 l.
1,5 kg czerwonych buraków/ lub na sztuki 10 średnich
4 litry przegotowanej ciepłej wody
4 płaskie łyżki soli (1 łyżka na 1 litr wody, dla tych co nie lubią zbyt słonego wystarczy 0.5 łyżki na 1 litr)
1 główka czosnku
1 kromka chleba razowego na zakwasie (prawdziwym zakwasie)inaczej może nie wyjść.
przyprawy: wg mnie konieczne bo zakwas jest wtedy pyszny do picia:
kilka listków laurowych, kilka ziaren pieprzu oraz kilka ziaren ziela angielskiego
WYKONANIE:
Buraki oczyszczone obieramy i kroimy w cienkie plastry.
Czosnek kiedy jest w łupince miażdżymy nożem aby łatwiej odchodziła skórka ale także dlatego iż ,w ten sposób wartości odżywcze zawarte w czosnku zostają wydobyte. Nie kroimy już zmiażdżonego czosnku.
Pokrojone buraki wkładamy do kamionki , dodajemy przyprawy oraz czosnek.
Zalewamy całość przegotowaną letnią oraz posoloną wodą.
Na wierzch dajemy kromkę  razowca ( możemy go porwać w ręku na 4 kawałki )
Przykrywamy naczynie najlepiej gazą lub czystą tetrową pieluszką ( zakwas musi oddychać)
Odstawiamy w najcieplejsze miejsce w domu ponieważ zakwas lubi ciepło i w takich warunkach powinien być zakwaszany.
Zakwas mieszamy codziennie  drewnianą czystą łyżką. ( ja mieszam rano i wieczorem)
Po 5 dniach zakwas jest gotowy do przecedzenia oraz rozlania w czyste wyparzone butelki. Przed przecedzeniem wyławiamy pływający chleb.
Kwas powinien być klarowny i rubinowoczerwony.
W szczelnie zakorkowanych butelkach i w chłodnym miejscu (lodówka) możemy przechowywać go ponad miesiąc czasu.
Na wierzch możemy też wlać trochę oliwy extra virgin, kwas będzie jak świeży ale nie jest to konieczne.
Zakwas z burakówPropozycja wykonania bez chleba razowego ( ja-ZAWSZE- robię tą wersję bo nigdy nie mam w domu dobrego chleba na zakwasie , takiego wiarygodnego że nie będzie on z polepszaczami i mi zakwas spleśnieje)
Kwas przygotowujemy tak jak w przypadku wersji pierwszej, nie dodajemy tylko chleba. Zakwaszanie buraków teoretycznie  potrwa ok. 2-3 dni dłużej. Mój zakwas bez chleba razowego kisiłam 7 dni i był już bardzo dobry ( w sumie to już po 6 dniach był dobry) miał kwaskowaty czosnkowy zapach i smak, słonawy oraz wyczuwalne były przyprawy ziela angielskiego oraz listków laurowych, przepyszny, uwielbiam taki. Robię go systematycznie, jak tylko przeleję do butelek to za 2 dni nastawiam nowy zakwas do kamionki. 
Zakwas z buraków
burakiKwas najlepiej pić jesienią i zimą ponieważ stanowi on nieprawdopodobną bombę witaminy C.Bardzo dobry jest też kwas z selera. Robi się go tak samo tylko bez czosnku.

DLACZEGO WARTO PIC KWAS BURACZANY?

Zakwas z buraków jest dobry przy anemii, zgadze, zaparciach, depresji, nadciśnieniu; zapobiega zakrzepom krwi, przeciwdziała rozwojowi bakterii, wspomaga pracę wątroby i nerek.
Czerwone buraki są prawdziwą skarbnicą witamin, minerałów i błonnika pokarmowego. Zawierają witaminę A, C, B1, a także sole mineralne: potas, wapń, magnez, żelazo, mangan, kobalt i rzadkie pierwiastki śladowe: lit, stront, rubid. Kobalt jest minerałem niezbędnym w procesie tworzenia czerwonych krwinek. Dlatego sok z czerwonych buraków jest zalecany w leczeniu niedokrwistości i anemii.
Buraki zawierają też bardzo dużo kwasu foliowego bardzo potrzebnego kobietom w okresie ciąży jak również na długo przed planowaniem zajścia w ciążę. Regularne picie 1 małej szklanki dziennie zaspokaja zapotrzebowanie na ten pierwiastek.
Buraki zwiększają naszą kondycję fizyczną  i wydolność organizmu, mamy więcej energii oraz siły. Pomagają na prawidłowe krążenie krwi.
Wieloletnie badania przypisują burakom działanie przeciwrakowe.Zmniejszają ryzyko zachorowania na raka. Aby jak najdłużej cieszyć się dobrym zdrowiem można stosować kuracje buraczane. Polegają one na piciu soku z buraków przez 6-8 tygodni. Taką kurację przeprowadzamy dwa razy w roku. Ale buraki to nie tylko sok, mogą być dodatkiem do mięsa, czy też pysznym barszczem. Potrawy z buraków są najcenniejsze i najsmaczniejsze, jeżeli przygotujemy je ze świeżych korzeni. Zbyt długie przechowywanie i gotowanie obniża zawartość witamin. Przed gotowaniem, czy pieczeniem nie należy obcinać resztek naci ani korzenia, by nie wyciekał sok.
DSC01947
Nie dla wszystkich burak dobry?
Spożycie buraków powinni ograniczyć diabetycy, u których pod wpływem tego warzywa może dojść do nadmiernego wzrostu poziomu cukru we krwi oraz osoby cierpiące na reumatyzm bądź kamicę nerkową – burak zawiera bowiem duże ilości szczawianów, które zaostrzają przebieg tych chorób. W przypadku chorych na cukrzycę buraki można śmiało jeść surowe lub pić sok z surowych buraków ponieważ mają niski index glikemiczny ok 30 a już gotowane ok 65.
CO ZROBIĆ Z BURAKAMI PO UKISZENIU ZAKWASU? Kiedy ukisimy nasz kwas buraczany pozostają nam buraki, wiele osób nie wie co z nimi zrobić i zwyczajnie je wyrzuca- a można z takich kiszonych buraków( jeśli ktoś lubi smak kiszonych buraków)  przyrządzić kilka sałatek …Przepisów na sałatki z użyciem kiszonych buraczków jest w internecie sporo, każdy na pewno znajdzie coś ciekawego dla siebie.
DO CZEGO JESZCZE UŻYWAMY  KWAS BURACZANY OPRÓCZ PICIA ?
Oczywiście do zrobienia prawdziwego domowego barszczu czerwonego głównie w okresie Świat Bożego Narodzenia, kiedy to chyba każdy przygotowuje ta potrawę na Wigilijny stół.
Barszczyk czerwony z krokietem, z uszkami, z pierogami…..Najpyszniejszy jest zrobiony właśnie na zakwasie buraczanym.  Zakwas jest podstawą do zrobienia każdego typu barszczyku( barszcz czysty, barszcz ukraiński, zupa burakowa)
Mimo ze okres kiszenia zajmuje do tygodnia czasu , to tak naprawdę cały proces tworzenia jest niezmiernie łatwy i prosty. Słój z zakwasem po prostu sobie stoi w ciepłym miejscu i sam pracuje…
Aby przyrządzić barszcz z prawdziwego zdarzenia, bez sztucznych dodatków i ulepszaczy ze sklepowych półek należy już około tygodnia wcześniej nastawić “zakwas buraczany”
Zakwas z buraków
Smacznego i na zdrowie każdemu kto pije zakwas!




Print Friendly

About Gosia Drohomirecka

Mam na imię Małgosia, mam 35 lat, mieszkam w północnej Danii i prowadzę blog o nazwie” Pani Kucharka” Na moim blogu znajdziecie przepisy kuchni polskiej, kuchni wegetariańskiej, kuchni zdrowej typu light oraz wpisy z ciekawych miejsc w Danii , ciekawostek związanych z tym krajem oraz ludzi żyjących tutaj. Patrz zakładka : „Moja duńska kraina” Najczęściej robię najróżniejsze sałatki, które uwielbiam oraz eksperymentuję z koktajlami i napojami na gorąco. Do moich ulubionych kuchni należą: włoska, azjatycka oraz libańska. Do moich ulubionych napojów zaliczam kawę z mlekiem. Do moich ulubionych deserów zaliczam wszystkie najzwyklejsze i najprostsze ciasta. Na blogu znajdziecie zatem przepisy na ciasta proste i nie skomplikowane. Czego nie lubię: długiego stania w kuchni, pracochłonnych potraw które zabierają zbyt wiele czasu. Zapraszam do skorzystania z moich przepisów lub chociaż zaczerpnięcia inspiracji dla Waszych kulinarnych przygód.

118 Responses to Zakwas z buraków

  1. jola says:

    jeszcze jedno pytanie Pani Małgosiu: czy ten zakwas można pić codziennie przez cały rok czy jednak należy robić sobie jakie przerwy, czyli dni bez zakwasu?
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
    Jola

  2. jola says:

    mam pytanie co do procesu usuwania pestycydów. Czy do kąpieli buraki trzeba obrać czy mają być nieobrane?

  3. Basia says:

    Zrobiłam zakwas ,przelałam w butelkii włożyłam do lodówki po około miesiącu chciałam ugotować barszcz ,butelka przy otwarciu zaczeła gazować i wyleciała piana w smaku jest dobry, ale nie wiem czy mogę go używać do zupy.Przy zlewaniu zakwasu do butelek wydawało mi się ,że jest mała biała kropka ,że może to być pleśń czy moę używać tego zakwasu?

    • nie mam pojęcia jak to wygląda i co się z tym zrobiło. Raczej nie powinien zakwas wystrzelić przy otwarciu butelki więc nie będę sie na ten temat wypowiadać bo naprawdę nie wiem. Pozdrawiam

      • Smakosz kwasu says:

        Do mojego kwasu dolewam zawsze ok. 1/2 szklanki poprzedniego bardzo udanego kwsu. Jest to wprowadzenie dobrych bakterii do nowego nastawu. Zawsze mi się udaje dobry zakwas. Sól oczywiście do przetworów, a wodę mam ze źródła, prawdziwego naturalnego źródła i nie jest przegotowywana.
        Życzę udanych zakwasów.

    • Grzegorz says:

      On po prostu sfermentował. Jeśli w smaku jest dobry to można go użyć. Zawiera alkohol :)

  4. Marcin says:

    Witam serdecznie,
    od niedawna jestem maniakiem (za)kwasowym,ale jakoze dopiero zaczynam,moze znajdzie sie ktos,kto umie odpowiedziec na pytania:
    1)dodalem dosc duzo czosnku,ale mniej,niz Pani Gosia pisala,a mianowicie 1 glowke na ok 2 kg burakow I 4l wody,niestey zakwas sfermentowal raczej niz sie ukwasil-ja winie za to wlasnie zbyt duzo czosnku,ktory nie pozwolil na odpowiedni rozwoj bakrerii LAB?Ale chyba sie myle,skoro z 2-och glowek wychodzi?CO w takim razie moze powodowac „nieukiszenie” a fermentacje?Wyszlo mi takie toche winko buraczane:)
    2)co powoduje,ze kwas jest taki gesty,leisty,troche jak syrop?Kolejny taki mi wyszedl,choc w smaku jest bardzo dobry.
    3)pisze Pani o przykrycie gaza lub pielucha,ale przeciez LABy rozwijaja sie w srodowisku beztlenowym(jak kisimy ogorki,nie moze byc dostepu powietrza,a tu dzialaja przeciez te same bakterie?

    Oglenie,temat arcyciekway:)

    pieknie dziekuje I pozdrawiam,
    md

    • Witaj,
      1. jeśli chodzi o czosnek to nie dałeś za dużo,bo czosku można dodać nawet i kilka główek, niektórzy daja 1 całą główkę czosnku na 1 kg buraków, ponieważ jest bardzo zdrowy, jeśli lubimy czosnek to duża ilość będzie też powodowałą bardziej intensywny czosnkowy zapach zakwasu.
      Sfermentowany zakwas- nie odpowiem ci co mogło doprowadzić do zepsucia ponieważ przyczyn może być bardzo wiele i to takie „zgaduj zgadula” Ja robię zakwasy regularnie i niestety ale mimo iż zawsze robię je z tego przepisu to czasami również mi się nie udają i zmuszona jestem je wylac, a czasem wychodzą genialne i pyszne, i nie mam pojęcia dlaczego czasem są zepsute a czasem pyszne..
      2. Gęstość zakwasu- nigdy nie mialam gęstego choć kilka osób pisało mi że własnie taki im wyszedł ale był bardzo dobry w smaku i taki pili lub dodawali do zupy burakowej czy barszczu wigilijnego. Moje jeśli wychodzą dobre to zawsze są konsystncji wody.
      3. Ja zawsze przykrywam bo tak robiła moja babcia i moja mama, taki nawyk wyniosłam z domu. Ogórki jak były kiszone w domu to też były przykrywane talerzykiem aby nic nie wypłynęło na wierzch. Myślę że można też nie przykrywać zakwasu, w sumie muszę tak zrobić następnym razem i zobaczę czy jest jakaś zdecydowana różnica.
      Pozdrawiam!!

    • Yssa says:

      Marcin, prawdopodobnie dużo zależy od rodzaju soli której używasz. Nie powinna być jodowana – najlepiej w moim przypadku sprawdza się sól koszerna. I ważne przegotuj wodę z solą, liściem laurowym, zielem angielskim i pieprzem. Na początku swojej przygody z kwasem osalałam przestudzoną, przegotowaną wodę, zawsze miałam jakieś sensacje. Teraz już nie. Kwas jest przepyszny.

  5. Inka says:

    Rewelacja! Próbowałam przeróżnych przepisów – ten jest najlepszy. Gorąco polecam :)

  6. naleśniki says:

    zakwas zrobiłam jesienią a dziś na obiad był wspaniały barszcz :)

  7. renia says:

    Mam zakwas z poprzednich świat wielkanocnych wyszedł super stoi w butelce szczelnie zamknięty. Wygląda dobrze, pachnie tez ok ale boje się spróbować. Czy on może być jeszcze dobry????

    • renia says:

      Zapomniałam dopisać że stoi cały czas w lodówce

    • hmmmm, no trochę sobie poleżakował w tej lodówce :-) niby zakwas może leżec w lodówce 3 miesiące, tak przynajmniej czytałam ale myślę że należy go spróbować i jeśli smakuje i pachnie dobrze znaczy że jest ok :-)

      • komiks says:

        Zakwas jest produktem bakteryjnej fermentacji: Lacotcoccus a potem im starszy tym wiecej pojawi sie Lactobacillus. Dobry zdrowy zakwas moze lezakowac w chlodzie nawet dwa lata. Przy otwarciu butelki czy sloja pojawi sie charakterystyczne i mile dla ucha strzelenie – to dwutlenek wegla. Zakwas bedzie mial przyjemny lekko musujacy smak.

        pozdrawiam

  8. sofar says:

    Pierwszy raz wyszedl rewelacyjnie byl klarowny i mial odpowiedni kolor , nastawilam ponownie i chyba nie wyszlo. Kolor jakis dziwny cos miedzy bordo a ciemnym brazem buraki tez teraz mialy inny odcien. Nie wiem czy nadaje sie do spozycia i co jest przyczyna?

    • Zauważyłam ze zakwas robiony zimą kiedy buraki są stare, pomarszczone często przemrożone to nie wychodzi. Ostatnio swój właśnie wylałam bo myślę że winne były stare brzydkie buraki jakie dostałam w sklepie. Wylałam bo pojawił się biały korzuch , zakwas był obrzydliwie gorzki i śmierdział wręcz. Nastawiam wkrótce nowy zakwas i tym razem wybiorę najładniejsze buraki jakie będą z nadzieją że się uda, a pierwszy raz mi się nie udał, czasem tak bywa niestety, trzeba próbować dalej :-) Pozdrawiam

  9. aaa says:

    Witam,
    a czy pływających na powierzchni buraków i przypraw nie trzeba czymś przycisnąć, żeby sok nie zapleśniał? Niektórzy twierdzą, że trzeba koniecznie ale dla mnie jest to prawie niewykonalne w moim kamionkowym garnku z kołnierzem. Talerz nie wejdzie a jak dam np. słoik to przyciskam tylko na środku i buraki oraz wszystko co tam pływa jest zbyt drobne wypływa bokami. Może dzięki temu mieszaniu nie trzeba przyciskać?

    • Nie trzeba przyciskać talerzem, wystarczy przykryć czystą gazą i mieszać codziennie zakwas drewnianą łyżka, ja tak robię i zakwas wychodzi, przykrywa się ogórki kwaszone talerzem jak się robi. Pozdrawiam i życzę aby zakwas wyszedł :-)

  10. Wismerin says:

    Cześć, mam problem z zakwasem, Mianowicie, gdy kisiłem pierwszy i drugi raz wszystko było w porządku, ale praktycznie za każdym następnym razem na powierzchni zaczął tworzyć się biały nalot (nie jest to piana).
    Ciężko określić jak wygląda, tworzą się takie kropki utrzymujące się na powierzchni wody, które zbiegiem czasu jeśli nie mieszam zaczynają tworzyć kożuch. Pojęcia nie mam co to dokładnie jest i boję się, że może to być pleśń.
    Problem jest taki, że za nic nie wiem co to może powodować. Z początku myślałem, że może to być problem zbyt zimnego i wilgotnego pomieszczenia, dlatego też zakwas zacząłem kisić w innym miejscu. Za pierwszym razem było ok, ale gdy przedwczoraj po raz kolejny zacząłem kisić kolejną partię problem wrócił…
    Czy problemem może być wlewanie zakwasu z poprzedniego kiszenia? Gdy kisiłem barszcz pierwszy raz w nowym miejscu nie dodawałem poprzedniego zakwasu, aby przyspieszyć proces i było ok.
    No i druga najważniejsza sprawa czy to w ogóle jest pleśń czy coś całkowicie normalnego?

    Proszę o poradę, gdyż nie za bardzo uśmiecha mi się wylewania kolejnej partii zakwasu… ;(

    • Przy zdrowym zakwsie powinna być tylko pianka, natomiast biały korzuch nie zapowiada niczego dobrego, jeśli to wygląda tak jak u mnie ostatnio to wylałam zakwas ponieważ też pierwszy raz zdarzyło mi się mieć taki biały nalot ( myślę że to wina buraków, mogły być za stare bo kupowałam je zimą kiedy to były już lekko pomarszczone, może były przymrożone wcześniej) zaczekałam do końca czasu kiszenia zakwasu i niestety po spróbowaniu był tak obrzydliwy i gorzki że został wylany. Zaczekaj do końca kiszenia i spróbuj, jeśli będzie nie dobry od razu to wyczujesz . Pozdrawiam!

      • Wismerin says:

        Zakwas niestety trzeba było wylać. W zasadzie ukisił się bardzo szybko gdyż po dwóch dniach już można było pić (jednak wysoka temperatura robi swoje) no ale niestety tak jak napisałem pojawiły się owe kropki. Wtedy jeszcze nie było ich wiele, pachniał w miarę normalnie i tak też smakował, ale zostawiłem go jeszcze na jakiś czas aby zobaczyć co się stanie.
        No cóż po około tygodniu kożuch całkowicie opanował kamionkę, z której unosił się obrzydliwy odór, który przypominał bardzo stary kompot lub popsute wino. Zabrakło odwagi by spróbować. ;P

        Do teraz nie wiem czy jest to pleśń gdyż mimo wszystko wygląda to ciut inaczej (nie ma takich charakterystycznych skupisk podobnych do waty), ale tak czy owak wątpię aby było to coś zdrowego.

        Ogólnie podejrzanych mam dwóch.
        Pierwszy to garnek kamionkowy. Na początku zakwas robiłem w mniejszym garnku, który jest w lepszym stanie. Nie pamiętam aby coś nie tak robiło się wtedy z zakwasem.
        Niestety jest on trochę za mały a zapotrzebowanie na zakwas mi wzrosło gdyż cała rodzinka się na niego łakomi dlatego zacząłem robić w większym ale lekko poobijanym od środka pamiętającym czasy PRL-u. Możliwe, że pomimo dokładnego mycia i wyparzania w jakiejś szczelince siedzią jakieś ustrojstwa i psują mi barszczyk.
        Drugi podejrzany to właśnie zakwas z poprzedniego kiszenia, możliwe, że w czasie przechowywania pomimo niskiej temperatury coś się w nim rozwija a w cieplejszych warunkach rozpoczyna nagłą ekspansję.

        Teraz jedynie co mi pozostaje to sprawdzić metodą prób i błędów w czym tkwi problem.
        Jak do tego dojdę dam znać. 😉
        Pozdrawiam

        • Ja też nie wiem czemu mi ostatnio nie wyszedł zakwas ale chyba przez stare już buraki. W tym tygodniu nastawiam nowy zakwas, z duńskich buraków podłużnych ( mieszkam obecnie w Danii) i zobaczymy co wyjdzie bo do tej pory zawsze mi wychodził dobry, ale wiem jedno, nie powinien mieć zakwas takiego białego korzucha, mój jak miał własnie taki korzuch to był do wywalenia, okropny w smaku, zepsuty. Zakwas musi mieć tylko piankę i nic ponadto, tak jak na zdjęciach na moim blogu.

  11. Iza says:

    Witam!

    Zrobiłam zakwas i wydaje sie, ze wszystko z nim ok. Ugotowałam dzis barszczyk, pachnie nim ale wyczuwa sie tez specyficzny zapach zakwasu. Barszczyk sam w sobie dobry tylko wydaje sie byc gorzkawy, czy moze to byc wina nieudanego zakwasu?

    Pozdrawiam!

    • Może tak być, choć trudno teraz o ocenę, należałoby zakwas spróbować przed dodaniem do barszczu, możliwe że zakwas się nie udał ( mi ostatnio właśnie się nie udał i wylałam cały, nie wiem dlaczego bo robiłam tak jak zawsze ale użyłam może nie za dobrych buraków) następnym razem trzeba zakwas spróbować bo faktycznie można zepsuć cała potrawę.Pozdrawiam

  12. Funkcja says:

    Zakwas wyszedł rewelacyjnie aż dziw, że wcześniej bałam się go nastawiać, myślałam, że to coś trudnego i może się nie udać. Buraki po odcedzeniu zakwasu ugotowałam, dodałam warzywa na których gotowany był wywar do barszczu – 3 marchewki, pietruszkę i kawałek selera, do tego dałam cebulę i 2 jabłka (wszystko pokrojone w kostkę). Miałam jeszcze pół paczki makaronu sałatkowego i pół puszki groszku – też dodałam, posoliłam, popieprzyłam i wymieszałam z majonezem. Sałatka pyszna, godna podania gościom. Teraz robi się w kuchni 2 tura zakwasu i chyba tych tur będzie wiele:)

  13. Ewqa says:

    Zrobiłam jest wyśmienity !!! Zaraz go przecedzam i zlewam do słoików, bo butelek u mnie nie ma ….
    Przepis wyśmienity, instruktaż odnośnie buraczków, zakwasów itp. bardzo przydatny. Pozdrawiam i smacznego barszczyku wszystkim życzę na święta 😀

  14. MTJ55 says:

    Zakwas bez dodatku chleba, wyszedł suuuper, skwaśniał podręcznikowo, tak jak pisałaś :-), minimalna ilość pianki, żadnej pleśni,
    w smaku faktycznie niesamowity,
    po świętach będę robiła go dla „zdrowotności”
    i oczywiście już żadnych kupnych barszczyków,

    pozdrwiam

    • Pozdrawiam najserdeczniej z pięknej Danii, gdzie są najpyszniejsze buraki na zakwas:-)

      • MTJ55 says:

        Wierzę,wierzę że Dania jest piękna !
        Jestem pod wrażeniem całej Skandynawii, krajobrazów, stylu życia, i oczywiście urządzania domów w stylu shabby chic. Od kilku lat z przyjemnością odwiedzam blogi Twoich „sąsiadek”.

        wszystkiego dobrego życzę.
        pogodnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia

        ps.
        żenada, żeby nawet przepis kulinarny zhejtować

  15. darek says:

    Witam. Bzdura….na czerwony barszcz nie trzeba robic zadnego zakwasu!!! Obrane i pokrojone na drobne kawalki buraczki gotujemy do miekkosci i mamy po ich odcedzeniu gotowy koncentrat na barszcz. Wlewamy go do wczesniej ugotowanego bulionu czy to warzwnego czy miesnego, doprawiamy i juz gotowe.Zakwas z burakow nigdy nie da nam tak intensywnego koloru i smaku buraka, a a tym bardziej sol w tym zakwasie. Gdzie tu sens i logika? Zakwas to robimy z maki zytniej na zurek.Wiem co pisze. Pozdrawiam i zycze smaczenego.

    • anna says:

      Zgadzam sie z Panem i dodam jeszcze ze lyzka soli na litr wody to samo „zdrowie”. Lyzke soli na litr wody to daje sie do kiszenia ogorkow.

    • Życzę miłych Świąt, oraz udanego barszczyku Wigilijnego, tak jak Pan Dariusz lub Pani Anna ( widzę że komentarz wysłany z tej samej gazety o tym samym czasie, jakiś świąteczny zbieg okoliczności :-)) Pozdrawiam serdecznie życząc dobrego Nowego Roku dla Państwa oraz zapraszam na pozostałe moje przepisy z pysznymi potrawami :-)

  16. Małgośka says:

    Dobry wieczór. :)
    Znalazłam u Pani dużo ciekawych przepisów :) Niektórych chętnie spróbuję. Jeśli mogłabym poradzić coś tym wszystkim, którzy boją się, że ich chleb nie jest dobry do zakwasu… Jeśli nie mam odpowiedniego chleba, to przynoszę ze spiżarni słoik ogórków kiszonych i dolewam do buraczków 1/2 szklanki wody z ogórków. Może też być kwas z kapusty kiszonej. Działa równie dobrze jak skórka z chleba.
    Pozdrawiam :)

  17. Joanna says:

    Witam. Ja na Pani przepis na zakwas trafiłam w tamtym roku w grudniu. Barszczyk z zakwasu wyszedł pyszny. Dzisiaj będę zlewać zakwas i cieszyć się jego smakiem już 24 grudnia :) Szczerze polecam.

    • Cieszę się że zakwaski wychodzi dobry, mi też zawsze wychodzi pyszny i lubię go pić jako sok codziennie po małej szklaneczce. Wesołych Świąt :-)

      • es Ter a says:

        Ja tez zawsze robię sama zakwas, ale zastanawia mnie dlaczego „musi” być tylko przykryty, a nie zakręcony pokrywką jak np. ogórki? Właśnie w tym roku kiszę po raz pierwszy taki zakręcony i kiśnie mi jak najprawdziwsze jesienne kiszonki :)
        Zobaczymy dalej co z tego wyniknie…
        Pozdrawiam świątecznie :)

  18. Kataryna says:

    Pani Małgosiu, a czy nada się taki własnoręcznie upieczony chleb na drożdżach?
    Widziałam gdzieśtam przepis na kiszenie buraków z dodatkiem drożdży.

    • Ja nigdy na chlebie nie robiłam ponieważ nigdy nie miałam takiego prawdziwego chleba , chleb powinien być na zakwasie , co do drożdży nie mam pojecia tak szczerze mówiąc, zakwas robiony bez chleba w moim doświadczeniu wychodzi bardzo dobrze i juz po 6 dniach jest gotowy do zlania

    • Bobi says:

      Powinien wyjsc. Robie tak co roku z zakwasem na zur i dziala. Czytalam jednak, ze jesli nie ma sie chleba na zakwasie, to najlepiej jest wykorzystac chleb razowy.

  19. Beata says:

    A ja mam pytanie o odtruwanie i usuwanie pestycydów z warzyw. Czy robimy to przed czy po obraniu?

  20. Wojciech says:

    Mam wrażenie, że mój wyszedł trochę gęsty, może być to efekt większej ilości buraków ?

    • Witam, nie mam pojęcia, naprawdę. Czytam jednak najróżniejsze wiadomości dotyczące tego przepisu i czasem nie mam dobrej odpowiedzi ponieważ nigdy nie wychodzi mi zakwas gęsty, robię według przepisu i proporcji z mojego przepisu i zawsze wychodzi super, dodatkowo zawsze wyparzam słoje i nie używam wody z kranu choć niektórym to nie przeszkadza. Nie wydaje mi się aby gęsty zakwas był dobry ale może należy go po prostu rozrzedzić wodą przegotowaną i spróbować?

  21. Emma11 says:

    Proszę o wyjaśnienie mi jednej kwestii dotyczącej kiszenia buraków. A mianowicie ukisiłam go w większej ilości(bo lubimy pić) jeden w kamionce a drugi w dużym słoju. Proporcje rozłożyłam na przysłowiowe oko. Barszcz jeszcze nie do końca ukisł ale w kamionce jest wodnisty barwy bordowej a w słoju barwa ta sama ale konsystencja kisielowata. I tu mój dylemat czy z tym drugim jest wszystko ok. Proszę o poradę.

    • Zakwas powinien być czysty i klarowny, jeżeli jest inny to znaczy ze coś poszło nie tak. Nie wiem jak wyglada i jak smakuje gęsty zakwas bo nigdy mi taki nie wyszedł więc nie mogę się wypowiedzieć na ten temat.

      • Neil says:

        Tak jak pisze Pani Małgorzata, zakwas powinien być czysty i klarowny, jeśli jest inny – wylać, nie ryzykowałabym picia takiego zakwasu. Ja w okresie jesienno zimowym robię cały czas i nie tylko buraczany, ale także wielowarzywny który też jest pyszny i zdrowy :) Dobry sposób na zakwaszenie, zamiast chleba ja dodaję pół szklanki czystego soku z kiszonych ogórków. Pozdrawiam serdecznie :)

    • pszon154 says:

      Mam niejasne podejrzenie że ten zakwas nie przepada za światłem i może dlatego w kamionce się udał aa w słoju nie, może trzeba spróbować po prostu zaciemnić słój ??

      • Szklane naczynie jak najbardziej może być, większość ludzi robi zakwasy w dużych słojach i trzyma przy oknie jeśli jest na zewnątrz słońce, ponieważ zakwas lubi ciepło, wtedy szybciej się kisi.

  22. Obserwatorka says:

    Zrobiłam zakwas i już na drugi dzień pojawiła się lekka piana, ale to ok, niepokoi mnie to, że woda zrobiła się gęsta jak kisiel, nie wiem od czego? wkroiłam dwa duże buraki do słoika 0.9 litra, cały słoik wypełniony jest burakami. Może za mały słoik i buraki nie mają gdzie pływać. Co dalej robić ? Czy zostawić ten zakwas czy zrobić następny, a ten wylać?

    • Witam, przepraszam za pózna odpowiedz ale nie zagladam na maile zbyt czesto. Nie może zakwas wyjsc z gęstą wodą, coś jest nie tak, może za dużo tych buraków a za mały słoik i za mało wody było.

      • Tomek says:

        Wg mnie nie da się dodać zbyt dużo buraków. Ja do dużego słoja (chyba 5 litrów) wrzucam zawsze prawie po korek. Do drugiego dnia mieszanie jest utrudnione, ale już trzeciego miesza się swobodnie. Nigdy nie miałem problemu z gęstością. Nie używam chleba. Tylko buraki, woda, sól (jedna płaska łyżka) i kilka ząbków czosnku (spróbuję dodać przyprawy).

  23. Beata says:

    witam, zrobiłam zakwas tydzień temu i mam wrażenie że nic się z nim nie dzieje. Jest taki sam jak w dniu w którym go nastawiłam. Nie ma tej charakterystycznej pianki, kolor bez zmian… nie wiem co dalej?

    • Ciężko mi stwierdzić przyczynę na odległość, nie widząc go. Bardzo to dziwne że nie zachodzi żaden proces fermentacji ponieważ powinien zachodzić a po tygodniu to już jak najbardziej. A mieszała go pani codziennie? Proszę spróbować jak on smakuje.

      • berta says:

        Bardzo proszę o wypowiedz, zrobiłam kwas z buraków i wyszedł mi bardzo gęsty jak tężejąca galareta, czy jest dobry do spożycia? Proszę o odpis bo ja go piję. Pozdrawiam.

        • Nigdy nie wyszedł mi gęsty, nie rozumiem nawet jak takie coś może wyjść ale z maili wnioskuję ze zakwas jest bardzo dużym kłopotem w prawidłowym wykonaniu. Nie może być gęsty jak galareta, jeśli przeglądała Pani strony w internecie o zakwasach to żaden nie był o konsystencji galarety i taki absolutnie być nie powinien.

  24. Karo says:

    Wyszło pysznie! dziękuję!

  25. Karolina says:

    Witam, tydzień temu zrobiłam zakwas(bez chleba) i początkowo mniał fajny kolor, a teraz jest taki brązowawy :( Dlaczego? Wszystko zrobiłam zgodnie z przepisem ( tylko na moim zakwasie było bardzo mało tej ‚białej pianki’).

    • Ciężko mi stwierdzić dlaczego jest brązowy, przyczyn może być naprawdę bardzo dużo, z obserwacji wynika że wielu osobom zakwas się nie udaje, robię zawsze tak jak podaje w przepisie, zakwas wychodzi mi jak na zdjęciach, ma ładny rubinowy kolor i jest bardzo dobry w smaku. Trzeba próbować aż do skutku, naczynie w którym robi się zakwas powinno być wyparzone, natomiast cała reszta powinna robić się już sama swoim tempem. Ja robię zakwas bez chleba razowego z dużą ilością czosnku.

  26. Dziękuję Znawcy jedzenia za obszerny post. Pozdrawiam

  27. Marta says:

    Witam :)

    Mogłabyś zdradzić, jak później przyrządzasz taki barszczyk na ciepło, np. z uszkami?

    Pozdrawiam :)

    • Witam, nigdy jeszcze nie robiłam barszczyku typowego czystego z uszkami sama ( mamusia zazwyczaj robi na święta) natomiast często robię zupę burakową i po prostu dodaję trochę takiego zakwasu do zupy :-) Do typowego barszczu wigilijnego który to mama robi tradycyjnie na mięsie i warzywach, dodaję się tak samo zakwas jak do zupy aby wzbogacić smak :-)

  28. Ania says:

    Dziękuje za tak szczegółowy opis powstawania zakwasu:) Od siebie chcę dodać ciekawostkę, iż mocz po wypiciu zakwasu nie powinien farbować. Jeśli mocz farbuje oznacza to chore rozszczelnione jelita, choroba ta występuje u większości ludzi. Wystarczy tydzień postu według diety dr. Ewy Dąbrowskiej i jelita są uszczelnione i mocz po wypiciu zakwasu już nie zafarbuje.

  29. Aneta says:

    Witam
    przymierzam się do zrobienia zakwasu buraczanego ale mam pytanie, które bardzo mnie trapi, chodzi o tą pleśń, wiadomo, iż pleśń jet nie zdrowa wręcz trująca, czy ta która występuje właśnie podczas fermentacji nie jest szkodliwa i jak dużo jej zazwyczaj się pojawia ? czy cała góra jest w pleśni czy tylko jakieś małe skupiska, przepraszam za te pytania ale nigdy wcześniej nie robiłam takiego zakwasu i najzwyczajniej w świecie nie mam pojęcia jak to z tą pleśnią powinno być
    Pozdrawiam

    • Witam, przepraszam za spóźnioną odpowiedz ale ostatnio mam mniej czasu doglądać bloga. No więc z tą pleśnią jest tak, że jedni są przeciwni pleśni ( jako że jak wiadomo ogólnie pleśń jest niezdrowa dla organizmu) inni ją ściągają i nie widzą w tym żadnej szkody dla zdrowia. Mój zakwas nigdy nie miał typowej dużej pleśni, tylko pianę- jest to jak najbardziej prawidłowa zmiana przy fermentacji buraków. Niektórzy kiedy im się zrobi pleśń wyrzucają cały zakwas i robią od nowa. Podobno najlepiej zlać zakwas po 4 dniach fermentacji wtedy nie dochodzi jeszcze do powstawania pleśni. Pleśń czasami występuje czasami nie. Niekiedy powodem są nie wyparzone wrzątkiem naczynia w, których robimy zakwas, innym razem chleb który niewiele miał wspólnego z tym robionym na zakwasie, słyszałam też że jakość soli oraz buraków też odgrywa dużą rolę. Szukając w necie można zwariować, każdy wypisuje co innego. Myślę aby Pani spróbowała nastawić zakwas na 4 pełne dni i wtedy go zlać.Zakwas należy codziennie zamieszać drewnianą łyżką. Należy trzymać go w cieplutkim miejscu bo zakwas lubi ciepełko, wtedy szybko i ładnie nam się zakwasza. Metodą prób i błędów można dojść do doskonałości nawet w kuchni. Pozdrawiam Serdecznie i życzę dobrego zakwasu!

  30. Ala says:

    Bardzo dobry przepis, zakwas wyszedł mi super – kolejny czeka 😉

  31. marek says:

    Pani przepis na buraka kiszonego jest o kant rozbić.Robiłem dwa podejścia(z chlebem i bez)w obu przypadkach pojawiła się pleśń.
    Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd,aby nie tracili pieniędzy i czasu!

    • Przykro mi, że Panu nie wyszło, zdarza się. Nie miałam takiej przygody ze swoim zakwasem więc trudno mi jest powiedzieć czemu u Pana tak wyszło.Pleśń a piana też ma znaczącą różnicę,pozdrawiam.

      • eda says:

        Ja buraki (drobno pokrojone), czosnek, liść laur., ziele ang., kminek itd. co komu smakuje z ziół, (bez chleba) zalewam GORĄCĄ wodą (tak samo kiszę ogórki) i nigdy nie pleśnieje.
        serdecznie pozdrawiam.

    • teddy says:

      robiles cos zle.dla mnie PERFECT.po 4 dniach zlewam cedze wierzchnia warstwe przez geste sitko,wlewam do sloja z powrotem, i kisze jeszcze2-3 dni,sprawdzajac smak.bez chleba!zostawiam troche zakwasu na nastepny raz.pozdrowienia

  32. Marek says:

    A ja, jak nie mam chleba razowego to zakwaszam buraki sosem z kiszonych ogórków i po czterech dniach jest do picia.

  33. jeżeli stoi w ciepłym miejscu to pewnie proces kiszenia szybciej zaczął występować. Zakwas z buraka to nic innego jak „kiszenie” a co za tym idzie, piana lub mała pleśń ma prawo wystąpić. Nie widzę tego jak u Pani to faktycznie wygląda, więc mogę tylko teoretycznie powiedzieć by pani zaczekała jeszcze trochę (czy ten zakwas ma być na wigilię do barszczu?) jeśli tak to we wtorek będzie miał 6 dni czyli powinien być dobry.

  34. ewa says:

    a na moim zakwasie pojawiła się pleśń już czwartego dnia! pewnie chlebek był taki ‚naturalny’… a tyle było krojenia i nadziei, że barszczyk będzie jak babciny……..

  35. katemush says:

    Dziękuję za przepis. Zakwas nastawiony, teraz czekamy na efekt koncowy. Dziękuję i życzę zdrowych wesołych świąt.

  36. Kasia says:

    Chcę zrobić sama zakwas. Kupiłam w zaprzyjaźnionej i wiarygodnej piekarni chleb żytni na zakwasie. W składnikach chleba są miedzy innymi drożdże i cukier. Nada się taki chleb ?

  37. dociekliwy says:

    W pierwszym jest 3 łyżeczki w drugim 3 łyżki soli, więc ile ma być jesli wszystko ma być tak samo?

  38. Wiesław says:

    Po 8 dniach zakwas wyszedł dość gęsty,pozatym nie jest zbyt kwaśny,czy taki ma być?

    • Wiesław, zakwas nie powinien być gęsty, powienien być o konsystencji soku do picia lub wody. Jeżeli odczuwasz że wolałbyś aby zakwas był kwaśny spróbuj na próbę w małej szklaneczce dodać odrobinę octu winnego to powinno go mocniej zakwasić i sam zdecydujesz czy taki ci odpowiada. Co do jego gęstości- nigdy nie widziałam aby zakwas wyszedł gęsty ale jeśli taki ci się zrobił to zwyczajnie rozcieńcz go przegotowaną wodą, tylko nie za dużo by nie stracił swojego smaku ( po rozcieńczeniu napewno wyda ci się jeszcze mniej kwaśny, zatem dodaj tego octu winnego do smaku. Ale spróbuj najpierw tak zrobić na próbę.

      • Michu says:

        Zakwas powinien być dość gęsty – wszystko zależy od proporcji wody do buraków oraz od wielkości kawałków, na jakie pokroiliśmy buraki do kwaszenia (im drobniej – tym gęstszy). Dodawanie zaś octu winnego do zakwasu uważam za barbarzyństwo! Ocet (nie ważne czy spirytusowy, czy winny) zawiera w sobie kwas octowy, a więc produkt utleniania alkoholu etylowego, zaś kwas buraczany składa się głównie z kwasu mlekowego, który jest produktem naturalnej fermentacji cukrów zawartych w warzywach.

        • Napewno masz rację w tym co napisałeś, także konsystencja każdemu wychodzi różna, nigdy mi natomiast nie wyszła gęsta. Dużo zależy od użytych składników oraz faktycznie od proporcji, tak jak napisałeś. Oczywiście dodawanie octu to barbarzyństwo jednak kiedy komuś coś nie wyszło można taki zakwas uratować lub przynajmniej spróbować w jakiś sposób.

    • Wiesław says:

      ok.Dzięki za odpowiedz.

  39. Konrad says:

    Przepraszam za trywialne pytanie laika ale, jak poznać czy zakwas jest już gotowy? Po czterech dniach, bez użycia kromki chleba, mój zakwas jest mocno spieniony na wierzchu i wydziela ostry zapach kiszonki, na wierzch wypłynął też czosnek. Ja bym już butelkował ale przepis sugeruje żebym poczekał. Są jakieś metody na oszacowanie gotowości do spożycia, po kolorze, smaku? :)

    • Witaj, dokładnie taki sam proces był podczas robienia mojego kwasu buraczanego, to że się pieni oznacza że zachodzi proces fermentacji więc poczekaj jeszcze 2 dni ( u mnie trwało to 6 dni) Zapach kiszonki jest również prawidłowy. Potem zakwas musisz przecedzić przez gazę lub czystą szmatkę. Zakwas ma specyficzny smak, nie każdemu on pasuje, niektórzy piją, inni używają do przygotowywania zup na bazie buraków.Ale jest bardzo zdrowy.

  40. habeer says:

    do kwasu buraczanego używam buraków, czosnku i chrzanu. wodę z solą szczepię kwasem z dobrych kiszonych ogórków. proces trwa max. 4 dni i jest kwas. woda to kranówka, nic nie gotuję nie stosuję mineralki. po prostu kranokola i wio. od 4 lat nie zniszczyłem ani jednego buraka. na 6 litrowy słój 2 kg buraków, 4 litry wody, 4 łyżeczki soli kamiennej i żadnej innej, jakieś 30 deko chrzanu i główka czosnku. łyżka kwasu z ogórków i 4 dni i jest kwas. trwały jakieś 2 tygodnie w temperaturze 25 stopni.
    Pozdrawiam
    HBr

  41. dziadek says:

    po tygodniu,bez chleba ,pyszny co do skutków leczniczych na razie się nie wypowiadam ,dziękuję za przepis

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>