bulion warzywny – baza

bulion warzywny

Bulion warzywny – baza

Bulion warzywny lub warzywno- mięsny jest podstawą bazy do ugotowania dobrej zupy. Przepis który podam jest na czysty bulion warzywny bez dodatku mięsa ( jeśli ktoś chce ugotować z mięsem, niech dokładnie umyte dołoży je do garnka z warzywami i wodą) Aby ugotować dobry bulion, warzywa muszą być świeże , to samo dotyczy się mięsa.

Ważnym dodatkiem są także przyprawy w ziarnach, które dodają smaku naszemu bulionowi, więc lepiej wcześniej dokupić brakujące w szafce pozycje by później nie okazało się ze czegoś nam zabrakło i będzie najwyżej bez, a jednak każde ziarno odgrywać będzie dużą rolę w gotowaniu bulionu, dając nam na koniec, całą kwintesencję smaku.

Im dłużej będziemy gotowali nasz wywar-bulion, tym jego smak będzie lepszy. Długo to niej jest godzina czy półtorej, jak podaje wiele przepisów, długo to będzie około 2.5 godz. na bardzo maleńkim ogniu. Im krócej będziemy gotowali wywar, tym będzie on bez wyrazu i smaku i tak naprawdę na końcu będziemy musieli go doprawić kostką warzywną w celu uratowania smaku.

 Tak więc zasada jest taka że na dobry wywar trzeba mieć cierpliwość, która zostanie nam później wynagrodzona.

Rozumiem, że nie każdy ma czas na takie długie procesy gotowania bazy do zupy nawet co drugi dzień i większość chętnie sięga po kostki rosołowe ale propozycja jest taka że, można taki bulion ugotować raz na jakiś czas, ale za to  w dużej ilości i zwyczajnie poporcjować go do woreczków, a następnie pomrozić.

BLOG zdjecia

Składniki :
3 średnie marchewki
3 średnie pietruszki
pół bulwy dużego selera
1 por -biała część + zielone liście na końcową fazę gotowania
1 duża zwykła cebula + 2 ząbki czosnku
6 ziaren ziela angielskiego
6 ziaren pieprzu czarnego
4 listki laurowe
lubczyk -świeże liście najlepsze, jeśli brak to 3 łyżeczki suszonego
sól- doprawiamy na koniec gotowania według uznania
3 litry wody z kranu ( część wody wyparuje podczas gotowania)
Jeśli mamy młody seler z liśćmi  to używamy cała bulwę selera ponieważ są one małe, a liście dokładamy na 20 min przed końcem gotowania, nada mu to aromat oraz lepszy smak.
Tak samo jeśli mamy świeże liście lubczyku
 ( jest to naturalne bardzo aromatyczne maggi ) dodajemy tak jak liście selera na 20 min przed końcem gotowania. Liście pora dokładamy w identyczny sposób.

Wykonanie:
Przygotowujemy garnek w, którym będziemy gotować nasz wywar. Na dno lejemy trochę oliwy i rozgrzewamy.
Cebulę kroimy na pół i opalamy nad palnikiem gazowym aż do zrumienienia( wygląda  jak nieco zwęglona) Jeśli nie mamy kuchenki gazowej i ognia by opalić cebulę pomijamy ten proces.Cebulę kroimy na kawałki(nie ma znaczenia czy duże czy małe)i na rozgrzanej oliwie podsmażamy ją, w między czasie dodajemy pokrojone na plasterki 2 ząbki czosnku, i tak razem podsmażamy aż cebula nabierze ładnego koloru i wydobędzie się przyjemny aromat.
Dodajemy wszystkie  pokrojone na kawałki warzywa,które należy umyć i obrać ze skóry. Do całości dodajemy też wszystkie suche przyprawy.
Zalewamy wszystko zimną wodą ok.3 litry. Gotujemy na średnim ogniu, kiedy wywar zacznie nam wrzeć, zmniejszamy do minimum ogień i gotujemy wolniutko i bardzo długo, około 2-2.5h od czasu do czasu zdejmując szumowinę i wyrzucając ją. Garnka nie przykrywamy pokrywką.
Na 20 min przed końcem gotowania dokładamy wszystkie zielone liście z warzyw jakie mamy.
Na sam koniec gotowania dopiero możemy dodać sól do smaku, ale nigdy wcześniej bo inaczej woda nie wydobędzie smaku z naszych warzyw. Po ugotowaniu zostawiamy jeszcze wywar na jakieś 15 min w garnku, następnie przecedzamy wywar przez sitko.

Smacznego!

Print Friendly

About Gosia Kamila

Mam na imię Gosia – Kamila i mam 35 lat, mieszkam w północnej Danii i prowadzę blog o nazwie” Pani Kucharka”. Na moim blogu znajdziecie przepisy kuchni polskiej, kuchni wegetariańskiej, kuchni zdrowej typu light. Oprócz przepisów kulinarnych na blogu znajdziecie również wpisy z ciekawych miejsc w Danii , ciekawostek związanych z tym krajem i ludzi żyjących tutaj (patrz – kategoria „Moja Skandynawia” ) oraz pomysły na dekoracje dla domu i ogrodu. Najczęściej robię najróżniejsze sałatki, które uwielbiam oraz eksperymentuję z koktajlami i napojami na gorąco. Do moich ulubionych kuchni należą: włoska, azjatycka oraz libańska. Do moich ulubionych napojów zaliczam kawę z mlekiem. Do moich ulubionych deserów zaliczam wszystkie najzwyklejsze i najprostsze ciasta. Na blogu znajdziecie zatem przepisy na ciasta proste i nie skomplikowane. Czego nie lubię? – długiego stania w kuchni, pracochłonnych potraw które zabierają zbyt wiele czasu. Co lubię? – gotować jesienią i zimą oraz pracować i odpoczywać w ogrodzie latem. Prywatnie jestem też mamą wspaniałego synka -Viggo Stellan który obecnie ma 7 lat :-) Zapraszam do skorzystania z moich przepisów lub chociaż zaczerpnięcia inspiracji dla Waszych kulinarnych przygód. Gosia – Kamila vel Pani Kucharka

16 Responses to bulion warzywny – baza

  1. Ola says:

    Mam pytanie co Pani robi z warzywami z bulionu? Szukam już w różnych przepisach i nikt tego nie podaje – one są do wyrzucenia?

    • Ja nie wyrzucam tylko je jem bo akurat lubię, ale faktycznie nie ma wiele przepisów, jednak moi rodzicie nie wyrzucaja i kroją je w kosteczkę i dodają do jarzynowej sałatki, jadłam taką i w smaku była dobra.

  2. Wilga says:

    czy bulion można zawekować?

  3. Mysunia says:

    Od niedawna zgłębiam tajniki kuchni wegetariańskiej. A że dla mnie niedziela bez rosołu to nie niedziela :) zrobiłam bulion warzywny z makaronem. Nuda. Kolejnym razem pokroilam ugotowane w bulionie jarzyne i dodałam czerwona soczewice. Wyszło super :) :) polecam również taka wersje.

    • Dziękuję :-) bulion warzywny to tylko sama baza do dalszych zup. Zupę z soczewicy czerwonej na bulionie z kostek ( bo nie chce mi się robić własnego z racji braku czasu) oraz z pomiodorami z puszki, koncentratem i czosnkiem robię bardzo często- Uwielbiam!!

      • BobiSzu says:

        Robienie zupy na kostek to coś strasznego. W kostkach jest ogrom chemii i nigdy one nie stały koło warzyw. dodatkowo zawierają glutaminian sodu, który jest przyczyną wielu nowotworów i innych chorób. Zupa na kostce niestety nie jest w ogóle wartościowa, a wręcz trująca dla organizmu człowieka:-(.

        • No nie jest to zdrowe , jednak dziś co jest zdrowe? Wszedzie nas trują, do wszystkiego dodają chemię i można zwariować robiąć zakupy ponieważ niewiele by wylądowało w koszyku sklepowym. Jeśli nie dostaniemy raka przez chemiczne jedzenie to dostaniemy raka skóry przez toksyczna atmosferę, kostki to zło, ja wiem to, jednak czasem człowiek idzie na łatwiznę. Pozdrawiam :-)

        • bava__ says:

          Bardzo mnie interesuje czy jest pan w posiadniu dowodow na trujace wlasciwosci glutaminianu sodu i jakie choroby nowotworowe zostaly wywolane przez spozywanie tej substancji.
          Ciekawi mnie tez to, co nazywa pan ogromem chemi w kostce? Sol? Tluszcz? Karmel? Extrat miesa czy warzyw?
          Zna pan jakies przypadki smiertelnych przypadkow zatrucia zupa gotowana na kostkach? Ja jakos nie moge skojarzyc, mimo, ze kostki spozywa sie od jakis 140 lat.
          Ps: Ostrzegam przez czytaniem etykiet na wodzie mineralnej.

  4. Ewa says:

    O co chodzi z odcedzaniem bulionu? Czy po ugotowaniu warzyw zupę robi się w tym samym garnku dodając np smietane itp ? Czy trzeba oddzielic warzywa ? może ktoś wytłumaczyc jak to dalej przebiega.. jestem młodą gospodynią i dopiero się uczę.
    Z góry dziękuje za odpowiedź

    • Ewo, w tym przepisie jest podane tylko jak ugotować sam bulion warzywny jako dalsza baza do zup. Jeśli potrzebujesz tylko samą bazę to odcedzasz warzywa i masz czysty bulion warzywny który wykorzystujesz w dolwolny sposób, głównie oczywiście do ugotowania zupy która potrzebuje dobrego prawdziwego bulionu ( nie takiego z kostki- choć ja najczęściej gotuję zupę na kostce warzywnej bo prawdziwy bulion z warzyw zajmuje dużo czasu aby go zrobić)

  5. Vera says:

    Dzień dobry, a czy można taki bulion na gorąco wlać w słoiki, odwrócić denkiem do dołu i kiedy wystygnie przechowywać w lodówce? Pozdrawiam

  6. Magda N. says:

    Przepis niesamowity. Niespodziewałam się takiego smaku. Czegoś takiego potrzebowałam. Dziękuję 😉
    Zrobiłam na bulionie zupę ziemniaczaną. Kapitalny smak 😉
    Pozdrawiam

  7. Grazyna says:

    Dziekuje za przepis, wyglada bardzo dobrze. Mam jednak jedno pytanie: Ile dodajemy wody? Mysle, , ze to jest dosc wane dla smaku buluionu. Serdecznie pozdrawiam. Grazyna

    • Już zmodyfikowałam przepis, teraz jest bardziej ścisły, i wody dolewamy ok.3 litry w zależności ile tego bulionu chcemy osiągnąć i jakim garnkiem dysponujemy, najlepiej użyć duży garnek aby wszystko się zmieściło i aby wyszło nam więcej bulionu ponieważ jest to proces długotrwały a bulion można spokojnie trzymać w lodówce nawet dłużej niż tydzień. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *